Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bem A.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bem A.. Pokaż wszystkie posty

A Maćka nie - Wojciech Młynarski


Ewa Bem, Elżbieta Adamiak i Ewa Rutkowska
A Maćka nie

Wojciech Młynarski


Mam balkon wśród bratków i róż
A pod nim ktoś czeka już
On nie jest zły
Bratki to szepczą mi
O, czemu nie kocham go

Kto wytłumaczy to?

On ją kocha i Maciek na imię ma
Ona musi z tym zrobić coś tego dnia
Ludzie, jak się dzieje, że
Ona go nie kocha, nie
No kto to wie, kto to wie?

W grudniu, w maju, w pogodę dobrą czy złą
Sporo ludzi zadaje pytanie to
Kto odpowiedź na nie zna
Kto odpowiedź na nie da
Poety rym czy miasta dym?

Nie wiadomo dokładnie, bo akurat
Ktoś tak ładnie i mądrze urządził świat
Że ci ludzie - jak na złość
Raz do siebie czują coś
A czasem nie, a czasem nie

Chłopakowi świat szansę niejedną da
I dziewczyna pokocha pewnego dnia
Byle kogo, byle gdzie
Byle kogo, byle gdzie
A, a Maćka nie, a Maćka nie...

Fot. Ewa Bem, Bemibem, Elżbieta Adamiak

Grajmy sobie w zielone - Jerzy Kleyny


Alibabki
Grajmy sobie w zielone

Jerzy Kleyny

Grajmy sobie w zielone
W te wszystkie lasy nieskończone
Ptaki, ścieżki i trasy
Które nas wiodą pod słońcem
Za wiatrem, nad wodą
Prosto tam, gdzie się chce...

Grajmy sobie w zielone
W te wszystkie rzeki rozpędzone
W zapach łąki daleki
Drzewa pod domem
Wysokie do nieba, znajome
Obłok - kto to wie, a kto to wie...
W zielony świat
W zielone nuty, w zielony gaj

Grajmy sobie w zielone
W te wszystkie oczy, oczy zamyślone
W te zielone trzy po trzy
Ławki pod bzami i liście przed nami, za nami
Grajmy, to miła gra...
Zagrajmy sobie w zielony świat
W zielone wróżby, w zielony gaj

Nie bójmy się wiosny - Krzysztof Logan

Michael Gorban

Bemibem
Nie bójmy się wiosny

Elżbieta Horbaczewska
(Krzysztof Logan Tomaszewski)


W kwietniu, o czwartej rano
W żółtej, słonecznej sukni
Przyszła do nas nieśmiało
Wiosna, grając na lutni.

We włosach miała kaczeńce
W oczach wesołe ogniki
A gdy sunęła drogą
Grały jej polne koniki

Nie bójmy się wiosny
Zmierzchów kwietniowych
Nie bójmy się wiosny
Poranków majowych
Nie bójmy się

Nie bójmy się wiosny
Schadzek wieczornych
Nie bójmy się wiosny
Nocy upojnych
Nie bójmy się...

Powrotna bossa nova - Wojciech Młynarski

Bemibek
Powrotna bossa nova

Wojciech Młynarski

Te prześliczne słowa
To powrotna bossa nova,
A w tych słowach jest migdałów smak,
Wino i migdały
Będą w domu smakowały,
Jak w świecie nic! Tak, tak!
W świat się gapi z okna
Bossa nova to powrotna
I ty się też gapisz razem z nią,
Dosyć masz metafor,
Gdy podnosi się semafor,
Liczy się tylko to:

Wracaj!
Złe drogi skracaj!
Wracaj, gdzie byś nie był - Rzym czy Krym!
Wracaj! wracaj!
Tam, gdzie się na ogół ma gigant kaca,
Lecz przynajmniej jest się napić z kim!
Wracaj!
Tam właśnie wracaj,
Gdzie się całkiem nie opłaca żyć!
Stary, stary!
Pomyśl, że Ojczyzna to kumpli paru,
Z nimi znów szczęśliwy, z nimi znów szczęśliwy
Spróbuj być!

Była już jak wdowa
Ta powrotna bossa nova,
Przymierzała czarny smutku szal...
Słona łza na ustach
I na listy skrzynka pusta,
Za oknem dal - jaka dal...
Aż któregoś ranka
Zapragnęła koleżanka
Dać o sobie znak, choć jeden znak,
W stronę sinej dali,
W stronę tych co wyjechali
Krzycząc tak, krzycząc tak…

Kocham każdy świt - Wojciech Młynarski


Bemibek
Kocham każdy świt

Wojciech Młynarski

Kocham, kocham każdy świt
Błyszczący słońcem czy pochmurny zbyt
Każdą nutkę niezagraną w partyturze dnia
Kocham rano

Kocham, kocham każdy świt
Butelek brzęk i klucza w zamku zgrzyt
Myśli czarne niepotrzebne rano z głowy mam
Biegnę, biegnę tam

Gdzie się podróż zacząć ma
Po uliczkach dnia
Wbiegam w wielkomiejski busz
Szansa była tuż

Przeminęła, prysła już
Lecz choć prysła
Przecież, mimo wszystko

Kocham, kocham każdy świt
Błyszczący słońcem czy pochmurny zbyt
Każdą nutkę niezagraną w partyturze dnia
Kocham rano

Świtem los ma taki gest
Sprawia, że me życie piękne jest
Ważne, mądre, urodziwe jak helleński mit
Kocham każdy świt…

Obraz: Wendy Ng

Zobacz, czyje imieniny - Wojciech Młynarski


Bemibem
Zobacz, czyje imieniny

Wojciech Młynarski

W każdej z czterech roku pór
z kalendarza kartki fruną fur, fur, fur.
W kąt je rzucasz byle jak,
mało którą się przeczyta, czasu brak.
Ledwo zerwiesz się ze snu,
musisz gonić, musisz gonić, ile tchu,
Lecz nim ruszysz do swych spraw,
taką nam przyjemność spraw

Zobacz no, zobacz no,
czyje, czyje imieniny dzisiaj są
I dziecinny jakiś w głowie ułóż rym,
może komuś wielką frajdę sprawisz nim?
Zobacz no, zobacz no,
czyje, czyje imieniny dzisiaj są.
Może byle mały kwiatek sprawi, że
czyjaś smutna twarz rozjaśni nagle się.

Twardniejemy pośród trosk,
ale łatwo nasze serca zmienić w wosk.
Łatwo stopić serca lód,
gdy pamięci się poświęci mu choć łut.
Pani z kiosku, chłopcu z psem
i czyścicielowi szyb na MDM.
Mówił, że jest Zenek mu,
więc co rano, ile tchu:

Zobacz no, zobacz no…

Zobacz no
(Ach, co to był za ślub)
Zobacz no

Już cię nie kocham - Wojciech Młynarski

Bemibek - Już cię nie kocham

Wojciech Młynarski

Już cię nie kocham, niech świat to wie
Z małego dworca te słowa ślę
Na małym dworcu, wśród sztucznych róż
W Kujawskim Solcu ile sił nie kocham już

Nie przebaczę, nie przebaczę
Zmarnowanych nocy, dni
Łzami znaczę każdy list
Wsłuchana w przeciągu, w pociągu
W banalno-brutalny gwizd

W krótkiej podróży do pewnych spraw
Złapałam dystans - bye, bye, my love
W Kujawskim Solcu serduszko me
Kolca po kolcu pozbyło się

Już cię nie kocham, wiem wreszcie to
Z dniem każdym bardziej
Coraz mocniej, mocniej wciąż

Ale gdybyś, ale gdybyś
W jakiś wieczór słotny, zły
Chciał zrozumieć ten mój list
Pisany w pociągu, w przeciągu
Wsłuchany w mej złości gwizd

Już cię nie kocham, łzy ronię z lic
A ty w to nie wierz
Ty w to nie wierz nic a nic
Treść listu odwróć i weź stąd mnie
Na nic ta podróż - wciąż kocham cię

Drzewa nad jeziorem Dłużek - Wojciech Młynarski

Jezioro Dłużek
Bemibek
Drzewa nad jeziorem Dłużek

Wojciech Młynarski

Gdy przez brudną sień
Wbiegam w smutny, asfaltowy dzień
Drzewa nad jeziorem Dłużek
Wabią mnie w zielony cień

Sosna, buk, jesion, klon
Jesion, klon, sosna, buk
Drzewom nad jeziorem Dłużek
Serca biją stuku-puk
Drzewom nad jeziorem Dłużek
Serca biją stuku-puk

Ubrana w sto
Miejskich zmartwień, myśli złych
Wyskakuję z nich, nad jezioro gnam
A tuż nade mną zielony buk
Za ucieczkę z miasta mnie rozgrzesza
Z mądrą radą się zwraca:
"Jeszcze chwilę nie wracaj tam
Parę chwil nie wracaj tam"

Nie wracaj tam...
Tam nie wracaj...

Mój żołnierzyku - Wojciech Młynarski

Michał Bajor
Mój żołnierzyku

Wojciech Młynarski

Pomnę czas dziecinnych lat
Gdym zabawek parę miał
Tam na warcie pośród nich
Ołowiany żołnierz stał
Przez dziecinny pokój mój
Aż do ostatniego tchu
Posyłałem go na bój
I śpiewałem głośno mu:

Mój żołnierzyku
Do ataku idź jak w dym
Zabaw trochę strojne lalki
Nudno im
I nie tchórz w walce
Trąbka gra, maszeruj więc
A gdy zechcę, kiwnę palcem
Zrobisz bęc

A baranek co się na
Z marcepanu łące pasł
Beczał: żołnierzyku, ach
Umrzyj dla nas jeszcze raz
Prężył sznurki swe
Drapał się na klocków stos
I wyręczał dzielnie mnie
Żołnierzowi krzycząc w nos:

Mój żołnierzyku
Do ataku idź jak w dym
Zabaw trochę strojne lalki
Nudno im
I nie tchórz w walce
Trąbka gra, maszeruj więc
A gdy zechcę, kiwnę palcem
Zrobisz bęc

I nie przeszło mi przez myśl
Kiedym sen dziecinny śnił
Że się mogą bawić mną
Tak, jak bym z ołowiu był
Że pajacom nie drgnie brew
Kiedy w kwiecie młodych lat
Padnę, choć nie ołów krew
Nie dziecinny pokój świat

Mój żołnierzyku
Do ataku idź jak w dym
Zabaw trochę strojne lalki
Nudno im
I nie tchórz w walce
Trąbka gra, maszeruj więc
A gdy zechcę, kiwnę palcem
Zrobisz bęc
A gdy zechcą, kiwną palcem
Zrobię bęc

Lubmy się trochę - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Lubmy się trochę


Nim się sny poetów ziszczą,
nim się wina dzban utoczy,
zanim szczęściem nam zabłyszczą
umęczone nasze oczy,
nim nas głupcy brać przestaną
na wypranych słów taniochę,
ludzie, gdy wstaniemy rano,
lubmy się trochę!

Nim na czoła włożym wieńce,
zanim przejrzą ślepe kuchnie,
nim weźmiemy się za ręce,
nim dokoła radość buchnie,
nim mentora ostatniego
zajmą kalambury płoche,
ludzie, w środku dniabiałego
lubmy się trochę!

Nim w dziecinną się grzechotkę
zmieni kpiarski kaduceusz,
nim się zrobi miny słodkie
na kolejny jubileusz,
nim szarlotkę się upiecze
i zaprosi pannę Zochę,
ludzie, w swojski nasz odwieczerz
lubmy się trochę!

Pocieszajmy tym lubieniem
skołowane nasze główki,
nie próbujmy go zamieniać
na zaszczyty czy złotówki,
ty nas, drogo życia, prowadź,
a my, twym pokryci prochem,
aby idąc, nie zwariować -
lubmy się trochę!...

Dlaczego nas tam nie ma - Wojciech Młynarski


Bemibem
Dlaczego nas tam nie ma


Wojciech Młynarski


Tam, gdzie ciągle, nie od dziś
Ulatuje moja myśl
Są miłości, które serca nie łamią
Ludzie patrzą tam co dnia
Wzrokiem czystym niby łza
A ich słowa, proste słowa nie kłamią

I tylko nas tam nie ma
Dlaczego nas tam nie ma
Ciebie i mnie na przemian
Nieodkryta ziemia wzywa wciąż

Tam nie męczy twoich nóg
Plątanina dwustu dróg
Tam do celu się wędruje najprościej
Tam dziewczyny ile tchu
Biegną ścieżką pośród bzu
Na spotkanie najszczęśliwszych miłości

I tylko nas tam nie ma…

Tam ludzie mi nie kłamią
Miłości serc nie łamią
Tam wiosna pachnie ziemia
I tam nie ma, nie ma, nie ma nas

Nigdy w życiu nie jest tak - Wojciech Młynarski


Bemibem
Nigdy w życiu nie jest tak


Wojciech Młynarski

Gdy majaki złe sen ci płoszą zajęczy
Kiedy serce udręczone zajęczy
Głos rozsądku mówi mi  - wstydź się, wstydź
Nigdy w życiu nie jest tak
By nie mogło jeszcze gorzej być

Gdy sens stracą mądre czyny człowiecze
To może być jeszcze gorzej
Gdy ci życie do żywego dopiecze
To może być jeszcze gorzej
Swoją drogą uśmiechnięty idź
Nigdy w życiu nie jest tak
By nie mogło jeszcze gorzej być
Bo może być jeszcze gorzej

To jest, to jest optymizm prawdziwy
Gdy to pojmiesz, będziesz bracie szczęśliwy
Refren tej piosenki z nami chwyć
Nigdy w życiu nie jest tak
By nie mogło jeszcze gorzej być

Na bardzo małych wyspach ludzkich serc - Wojciech Młynarski


Bemibek
Na bardzo małych wyspach ludzkich serc

Wojciech Młynarski

Na bardzo małych wyspach ludzkich serc
Jest bardzo wiele nieodkrytych miejsc
Ku owym wyspom z nami ruszaj więc
W codzienną podróż
Lecz mądrych map nie pytaj, dokąd iść
Skomplikowanych nie poszukuj wyjść
Zerwij z akacji jeden mały liść
I z niego powróż

Nie opuszczając swego bloku bram
Najdłuższą podróż możesz odbyć tam
Gdzie w samotności cierpi ktoś, tak sam
Czy ona sama
Na tę samotność kurs popróbuj wziąć
Za sterem swej dobroci pewnie siądź
Dokoła czujnie, mądrze spójrz i bądź
Vasco da Gama

Na bardzo małych wyspach ludzkich serc…

Nad szarym miastem biegnij wzrokiem wzwyż
Chociaż Południa tam nie błyszczy Krzyż
Lecz przepowiada już pogodny wyż
Wiatr na mierzei
I gada, że się z sobą złączyć da
Dwie samotności, oceany dwa
Bo każde z ludzkich serc Przylądek ma
Dobrej Nadziei

Nie opuszczając swego bloku bram
Najdłuższą podróż można odbyć tam
Ale swój cel określić musisz sam
Nie pod przymusem
Usłyszeć mędrków najzłośliwszy śmiech
Gdy są trzy drogi, iść najgorszą z trzech
Cel znaleźć, choć po piętach depcze pech
W paletku kusym

Na bardzo małych wyspach ludzkich serc
Jest bardzo wiele nieodkrytych miejsc
Więc skoro świt codziennie ruszaj w rejs
W stronę człowieka
Odkrywaj smak czułości, śmiechu, łez
Na bardzo małych wyspach ludzkich serc
I moje serce taką wyspą jest
I ono czeka...

Obrazy: Wendy Ng

Samba Spoko - Wojciech Mlynarski

Heitor dos Prazeres

Bemibek - Samba Spoko

Wojciech Młynarski

Życie ci o świcie nuci wciąż
Graj, wygrywaj, do sukcesu dąż
Nie leń się, bądź chłop
Goń za szansą w trop
Nie leż jak ten snop
Ciągle wchodź na top i nie mów "stop"

Popatrz, gdzie są inni, a gdzie ty
Graj, wygrywaj, nie wypadaj z gry
Lecz choć tak mi radzi świat
Odpowiadam na sto takich rad....
O tak

O-o-o, spoko, spoko
W swoim rytmie idę w przód
To jest rytm z poko-, z poko-
Z pokolenia samby nut
O-o-o, spoko, spoko
Błyszczy w oku szczęścia skra
To jest ta szczęścia chwilka
Gdy serc kilka sambę gra

Szczęście to jest droga, a my w niej
Ale tempo tu się liczy mniej
Tu nie prędkość, lecz
Bardzo ważna rzecz
Że się idzie wstecz
Gdy się kiepskie towarzystwo ma

Gdzie wśród ciemnej nocy trudny cel
Myśl odważną jak rakietę strzel
I się pociesz, bo to fakt
Że ktoś jeszcze chce zaśpiewać tak...
Jak ty...

Dziennik mej podróży - Wojciech Młynarski


Bemibek
Dziennik mej podróży

Wojciech Młynarski

Dziennik mej podróży
Śpi w kieszeni gdzieś
Na bilecie tramwajowym parę słów
Dziennik tak nieduży
A bogaty w treść
Porzucany, znajdowany znów i znów

Parę słów rzucam na
Serwetki kawiarnianej brzeg
Zapamiętam każdy szczegół dzięki niej
Choć minie wiek

Bo podróżą piękną życie jest
Odmierza drogę mi 
Od zachwytu do zachwytu
I od łzy do łzy …

Ludzie mówią czasem
Uderz w czynów spiż
Masz nareszcie ciepłą przystań, własny dom
Z tych zapisków masy
Życie swoje spisz
Wydaj, sprzedaj, wyjdzie z tego spory tom

Siadam więc, siadam więc
Oglądam filiżanki dno
Po czym rzucam wszystko, w nową podróż, bęc
Wyruszam, bo

Bo w gładziutkich zdaniach nie da się
Podróży spisać mi
Od zachwytu do zachwytu
I od łzy…
Bo to podróż, podróż pisze mnie
Odmierza drogę mi
Od zachwytu do zachwytu
I od łzy …

I dlatego mam nadzieję
Mam nadzieję, że
Nigdy się nie zestarzeję
Nie zgorzknieję, nie
Póki podróż, podróż pisze życie moje
Podróż pisze życie me
Na zawsze młode, młode wciąż
Bo ja tak chcę…

Zawsze mamy siebie - Krzysztof Logan


Bemibem
Zawsze mamy siebie

Elżbieta Hrobaczewska
(Krzysztof Logan Tomaszewski)

Idzie noc, chłodna noc, tańczy ćma
Tuląc się, budzisz mnie
Słyszę już twój szept
Nie pora na spanie
Obudź wreszcie się

W niebie już mija nas nocny czas
Teraz ty zamiast mnie
Przytul, przytul się

Spójrz za oknem tak ponuro
I niebo otulone chmurą
A my mamy, zawsze mamy siebie
A my mamy, zawsze mamy siebie

Niedostępni ludzkim oczom
Splotem rąk witamy dzień
Nie będziemy dzielić się
Długim naszym snem
O nie, nie...

Spójrz, za oknem ludzie mokną
Narzekając na samotność
A my mamy, zawsze mamy siebie
A my mamy, zawsze mamy siebie

Niedostępni ludzkim oczom…

Zimna noc jeszcze trwa, tańczy ćma
Tulisz mnie w cieniu świec
Mruczy, mruczy piec
Proszę, kochaj mnie

Obrazy: Joseph Lorusso

Bemowe frazy - Marek Skolarski

Jose Royo

Bemibem - Bemowe frazy

Marek Skolarski

Czas zaplata zamiar w skutek
I umyka
Coś odgarnia mi z twarzy smutek
To muzyka

Przemknął w ciszy smukły rytm
Chcę rozsypać za nim dźwięki wzdłuż
Zmieszam z ciszą akord ten
Niechaj będzie z niego coś dla dusz
Przemknął w ciszy smukły rytm
Skrzydlate konie spłoszył wiatr
I dźwięk z serc

Zbieram ci po dźwięku dźwięk
I nawlekam w pasma twoich cisz
By zawiesić perły te
Na tę każdą frazę, którą śnisz
Przemknął w ciszy smukły rytm
Skrzydlate konie spłoszył wiatr
I dźwięk.

Czmychnął z fortepianu ptaków rój
Uciekł wręcz za siedem tęcz
I wrócić chce tu niejeden raz
Gdzieś na końce fraz…

Na sercu znów jakoś lżej - Magda Czapińska


Bemibek
Na sercu znów jakoś lżej

Magda Czapińska

Budzę się niechętnie
Potem gonię w piętkę, tak jak wy
W to życie szarobure
Zbyt rzadko się wplatają barwne dni

Więc czasem marzę sobie, ot
By wsiąść w wehikuł, który cofnie czas
O kilkanaście wiosen wstecz
I spotkać młodszych i szczęśliwszych nas

Na sercu znów jakoś lżej
Tak czegoś jeszcze się chce
Gdy samby rytm do tych chwil przenosi mnie
W Bemowych frazach sprzed lat
Jest tyle słońca i wiatr
Narwańce polne i my - goniący sny

W spiżarni mej pamięci mam
Pachnący słój konfitur z tamtych lat
Gdy chandra mnie dopada znów
Otwieram go i czuję szczęścia smak

Kto mądry, poznał sekret ten
Stosujmy go, kochani, raz po raz
Wracajmy w myślach do tych dni
Gdy pięknie się traciło razem czas…

Narwańce polne - Marek Skolarski


Bemibem
Narwańce polne

Marek Skolarski

Szła przez pustą noc
Ciemną noc, jak noc
Za nią dreptał pan
Obcy pan, jak pan

Dreptać w ten mrok, krok w krok
Mógłby cały rok
Ale miał takt i frak
Stał się przeto fakt

Narwańców polnych dał jej cały bukiet
Narwańców polnych dał jej cały bukiet
Narwańców polnych dał jej cały pęk

Szła przez pustą noc
Ciemną noc, jak noc
Obok dreptał pan
Miły pan, jak pan

Posiadł jej wdzięk i czar
Miał do tego dar
Oblał ją strach, bo gach
Zginął jak w złych snach

Narwańce polne wiatr jej porozkradał
Narwańce polne wiatr jej porozkradał
I gach narwaniec zginął także gdzieś

Obrazy: Hulya Ozdemir

Podaruj mi trochę słońca - Marek Dutkiewicz

Bemibem
Podaruj mi trochę słońca

Marek Dutkiewicz

Podaruj mi trochę słońca…

Idą deszczowe dni, idzie mokry czas
A ty tyle słońca masz
Tyle go masz w twoim głosie
Myślach twych i w uśmiechu
Tyle go masz
Że otworzyć mogłabyś sklep

Podaruj mi trochę słońca…

Na te deszczowe dni
Na ten mokry czas
Zachowajmy słońca garść
Nie przynoś mi
Swoich smutków
W tak zabłoconych butach
Nie przynoś mi
Poniedziałków mokrych od łez…