Jak cię szukać, kochana dziewczyno?
Gdzie cię znaleźć? W kawiarni, przed kinem?
Dziś, w ten wieczór upalny, czerwcowy,
Chciałbym być twoim paziem królowej.
Jak motylich skrzydełek dotknięciem
Pocałunkiem bym pieścił twe ręce,
Aż otwarłabyś dłoni kielichy
I usłyszałbym głos twój cichy.
Tak czekałam, kochany,
Tak się bałam, kochany,
Że nie spotkam cię nigdy więcej.
No, już dosyć, kochany,
Już nie całuj, kochany,
Muszę schować przed tobą ręce.
Wtedy ust bym poszukał ustami,
Śmiałabyś się, że krótko się znamy.
Pochyliłabyś głowę, ja bym włosy całował,
Ja bym włosy twe ciemne całował.
Daj mi, wróżko, skrzydełka motyle,
Daj mi wzlecieć w ten wieczór na chwilę.
Może ujrzałbym z lotu, z wysoka
Moją miłą gdzieś w którymś z tych okien.
Wróżki nie ma. Jest park, mgła zielona.
Ktoś mnie mija, ktoś patrzy - to ona.
A więc jednak spotkałem cię, miła.
Pamiętałaś o mnie, tęskniłaś?
Tak czekałam, kochany...
Wtedy ust poszukałem ustami,
Nie mówiłaś, że krótko się znamy.
I w ten wieczór czerwcowy,
W cieniu alej parkowych
Całowałem cię, paź twój, królowo.
Bardzo śmieszne masz dziś oczy
O, nie unoś się, to żart
Lepiej popatrz jak uroczy
Ulicami chodzi wiatr
Mówisz, że to nie na temat
Jeszcze nie wiem
Że to wszystko sensu nie ma
Jeszcze nie wiem
Że ja cię wysłuchać muszę
Jeszcze nie wiem
Że się może wzruszę
Jeszcze nie wiem
A czy ja będę taka częściej
Jeszcze nie wiem
Czy się kiedyś zmienię wreszcie
Jeszcze nie wiem
I czy ja chcę, byś poszedł sobie
Jeszcze nie wiem
A gdy pójdziesz, co ja zrobię
Jeszcze nie wiem
Niecierpliwość zły doradca
Może popsuć każdy dzień
A co mija, już nie wraca
Jak nie wraca ten sam cień
A czy ja wiem, że mosty palę
Jeszcze nie wiem
Czy ja serca nie mam wcale
Jeszcze nie wiem
A po co tak się z tobą czubię
Jeszcze nie wiem
Czy cię chociaż troszkę lubię
Jeszcze nie wiem
Chciałbyś zaraz wszystko wiedzieć
Tak natychmiast, już od dziś
Lepiej spójrz, jak księżyc jedzie
Zaprzężony w nocy liść
A po co tak się z tobą czubię
Jeszcze nie wiem
Czy cię chociaż troszkę lubię
Jeszcze nie wiem
I czy ja zawsze taka płocha
Jeszcze nie wiem
Czy ja wiem, jak bardzo kochasz
Właśnie, nie wiem
Katarzyna Bovery - Siedem dni Zbigniew Kaszkur, Zbigniew Zapert
Mała stacyjka, pociąg odjechał
Mieliśmy razem wracać stąd
Czy wiesz, co znaczy na próżno czekać
Odchodzić w pustą noc
W domu depesza: "Muszę pozostać
Za siedem dni oczekuj mnie"
Powiedzieć "siedem" to sprawa prosta
Lecz jak przeczekać je
Siedem dni, długich dni
Jak samotnie przeżyć, gdy
Właśnie ty miałeś być tu ze mną razem
Każdy z tych siedmiu dni
Tyle godzin niesie mi
Tyle chwil niecierpliwych, trudnych marzeń
Siedem dni to - jak wiesz -
Siedem razy świt i zmierzch
Siedem złych, nieskończenie długich nocy
W które wciąż, aż po brzask
Wzywam ciebie raz po raz
Usta twe i kochane, dobre oczy
Mała stacyjka, pociąg przystanął
Uśmiechem twym rozjaśnił noc
Już sama dzisiaj tu nie zostanę
Pójdziemy razem stąd
Idę przy tobie, czuję cię obok
Lecz niepokoi mnie wciąż myśl
Że będziesz ze mną, że będę z tobą
Już tylko siedem dni
Siedem dni, krótkich dni
Jak spokojnie przeżyć, gdy
Właśnie ty, moja miłość, jesteś ze mną
Siedem dni, takie dni
Jak chwil siedem będą mi
I jak sen, jeden sen, cichutko przemkną
W takie dni - dobrze wiesz -
Świt się prędko zmienia w zmierzch
I znów dzień, dzień po zbiegłej chyłkiem nocy
Taka noc jest mi mgłą
Z niej pamiętam tylko to
Że tak lśnią twe kochane, dobre oczy
Taka noc jest mi mgłą
Z niej pamiętam tylko to
Że tak lśnią twe kochane, dobre oczy
Trwa niedziela, wlecze się niedziela
Dzień, w którym nie mogę cię zobaczyć
Każda chwila tego dnia
Dla mnie całe wieki trwa
Każda chwila, która nas rozdziela
Wstaję, siadam, krążę po pokoju
Przez okno wyglądam na ulicę
Właśnie jakaś pani szła
Takie samo palto ma
Ach, ty nie znasz tego niepokoju
Niechaj wreszcie przyjdzie poniedziałek
Powiesz mi, minuta po minucie
Co robiłaś tego dnia
Czy tęskniłaś tak jak ja
Czy czekałaś tak jak ja czekałem
Trwa niedziela, wlecze się niedziela
Przez okno wyglądam na ulicę
Właśnie jakaś pani szła
Takie samo palto ma
Ach, ty nie znasz tego niepokoju
Sława Przybylska
Miasteczko ze snów Zbigniew Zapert
Mapy kłamią i rozkłady jazdy kłamią
Szukać w nich nie warto, próżny gest
Za górami, za siedmioma hen morzami
Ono jest daleko, ale jest
Trochę nieprawdziwe miasteczko ze snu
Nieco osobliwe miasteczko ze snu
Czy ja tu już byłam, czy mieszkałam tu
Czy tylko przyśniłam miasteczko ze snu
Obejdę dokoła ryneczek malutki
Odnajdę wspomnienia w uliczce wąziutkiej
W trochę nieprawdziwym miasteczku ze snu
W nieco osobliwym miasteczku ze snu
W twoich listach odnalazłam to miasteczko
Drogę mi wskazuje każdy ptak
Stary rynek i uliczek wąskich kilka
Obraz ten na pamięć dzisiaj znam
Trochę nieprawdziwe miasteczko ze snu
Nieco osobliwe miasteczko ze snu
Chociaż jest daleko, pobiegnę co tchu
Bo ty na mnie czekasz w miasteczku ze snu
Na pewno mnie spotkasz i skończą się smutki
Zadzwoni piosenka w uliczce wąziutkiej
W trochę nieprawdziwym miasteczku ze snu
W nieco osobliwym miasteczku ze snu