Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gall. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gall. Pokaż wszystkie posty

Dziewczę z buzią jak malina


Wiesław Ochman
Dziewczę z buzią jak malina

Heinrich Heine
Mädchen mit dem roten Mündchen

Marian Gawalewicz

Dziewczę z buzią jak malina
Twoje oczy gwiazdy dwie
Ty dzieweczko luba, mała
Opętałaś myśli me

Ach, w długi wieczór dziś zimowy
Radbym z tobą razem być
Z tobą gwarzyć, z tobą marzyć
W cichym kątku z tobą śnić
Z tobą marzyć, z tobą gwarzyć
W cichym kątku z tobą być

Chciałbym złożyć na twym łonie
Rozmarzoną moją skroń
W pocałunkach oblać łzami
Chciałbym twoją drobną dłoń

Ach, dziewczę z buzią jak malina
Twoje oczy gwiazdy dwie
Ty dzieweczko luba, mała
Opętałaś myśli me...

Barkarola


Wiesław Ochman
Barkarola

Według Augusta Kopischa

Ach, zejdź do gondoli
Kochanko ma
Noc cicha jak sen, jak sen
Tylko fala drga

Gdzie wiosłem obrócę
Tam pali, tam pali się toń
I płynie łódź moja
Przez ognia błoń...

Ta błoń to miłość
Łódź serce się zwie
Patrz, wir ją porywa
Patrz, wir ją porywa
Ach ocal, ach ocal
Ach ocal ty mnie

Z opery "Barkarola" Jana Galla - 1884


Obraz: Wilhelm von Gegerfelt

Gdybym był młodszy - Adam Asnyk


Bogdan Paprocki
Gdybym był młodszy

Adam Asnyk

Gdybym był młodszy, dziewczyno,
Gdybym był młodszy!
Piłbym, ach, wtenczas nie wino,
Lecz spojrzeń twoich najsłodszy
Nektar, dziewczyno!

Ty byś mnie może kochała,
Jasny aniele...
Na tę myśl pierś mi zadrżała,
Bo widzę szczęścia za wiele,
Gdybyś kochała!

Gwiazd bym nie szukał na niebie
Ani miesiąca,
Ale bym patrzał na ciebie,
Boś więcej promieniejąca
Od gwiazd na niebie!

Wzgardziłbym słońca jasnością
I wiosny tchnieniem,
A żyłbym twoją miłością,
Boś ty jest moim natchnieniem
I słońc jasnością.

Ale już jestem za stary,
Bym mógł, dzieweczko,
Zażądać serca ofiary;
Więc bawię tylko piosneczką,
Bom już za stary!

Uciekam od ciebie z dala,
Motylu złoty!
Bo duma mi nie pozwala
Cierpieć, więc pełen tęsknoty
Uciekam z dala.

Śmieję się i piję wino
Mieszane z łzami,
I patrzę, piękna dziewczyno,
W swą przeszłość pokrytą mgłami,
I piję wino...

Obrazy: Emile Vernon

Mizerna, cicha - Teofil Lenartowicz

Teofil Lenartowicz
Mizerna, cicha

Mizerna, cicha, stajenka licha,
Pełna niebieskiej chwały.
Oto leżący, na sianku śpiący
W promieniach Jezus mały.

Śpi jeszcze senne Dziecię promienne
w ciszy ubogiej strzechy
na licach białych, na ustach małych
migają się uśmiechy

Nad nim anieli w locie stanęli
I pochyleni klęczą
Z włosy złotemi, skrzydły białemi,
Pod malowaną tęczą.

Wielkie zdziwienie: wszelkie stworzenie,
cały świat orzeźwiony;
Mądrość Mądrości, Światłość Światłości,
Bóg-Człowiek tu wcielony!

I oto mnodzy, ludzie ubodzy
Radzi oglądać Pana,
Pełni natchnienia, pełni zdziwienia
Upadli na kolana.

Długo czekali, długo wzdychali,
aż niebo rozgorzało;
piekło zawarte, niebo otwarte,
Słowo się Ciałem stało.

Hej, ludzie prości, Bóg z nami gości,
skończony czas niedoli!
On daje siebie, chwała na niebie,
mir ludziom dobrej woli

Oto Maryja, czysta lilija,
A przy niej staruszek drżący
Stoją przed nami, przed pastuszkami
Tacy uśmiechający.

Radość na Ziemi Pan nad wszystkimi
roztacza blask poranny.
Przepaść zawarta, upadek czarta,
zstępuje Pan nad Pany.

Jako w kościele, choć ludzi wiele,
cisza pobożna wieje
oczy się roszą, dusze się wznoszą
płyną w serca nadzieje

Lulaj Dziecino, lulaj ptaszyno
nasze umiłowanie
gdy się rozbudzi, w tej rzeszy ludzi
zbawienie nam się stanie