Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hertel P.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hertel P.. Pokaż wszystkie posty

Kredą na płocie - Janusz Słowikowski


Bohdan Łazuka
Kredą na płocie

Janusz Słowikowski

Było to wtedy, moi panowie
Gdym z cienkich gumek robił pstrykawki
Wtedy gdy miałem plastry na głowie
Bo zlatywałem ciągle z huśtawki

Spodnie podarte w miejscu wam znanym
Za to poręcze świeciły w domu
Do pieca kładłem matce kasztany
I na przechodniów plułem z balkonu

I miałem zwyczaj, że hasła śmiałe
Na wszystkich płotach wypisywałem, że

Adaś jest świnia, a Stasio jest głupi
Że stróż, pan Marciniak, jak bela się upił
Że Zosia Niedźwiedziak ma zakutą pałę
Nikt o tym nie wiedział, że to ja pisałem

A później - nie wiem, jak to się stało
Brązowe oczy, po prostu heca
I ona także, gdy była mała
Kasztany kładła matce do pieca

Wieczorem poznał mnie z nią koleżka
Dziewczęca buzia o ślicznych rysach
Dobrze wiedziałem, gdzie ona mieszka
Lecz się wstydziłem nawet napisać

A więc te wszystkie myśli nieśmiałe
W nocy na płocie raz wypisałem, że

Jesteś jak powiew wiosny na ulicy
Gdy wiatr ci na biodrach wygładza spódnicę
I jesteś wspaniała w tym słonecznym złocie
A ona, no cóż, wiedziała, prawda, kto pisał na...

Serenada - Ludwik Jerzy Kern


Maria Koterbska
Serenada


Ludwik Jerzy Kern

Wenecja aż dźwięczała od serenad
Po nocach wszędzie się słyszało je
Chór gondolierów śpiewał, nucił senat
Gdy sesja zakończyła się

Płynęły czarne łodzie po kanale
Subtelny wioseł słychać było plusk
Pięknie wyglądać to musiało, ale
To coś nie bardzo na dzisiejszy gust

Kto dziś serenady śpiewa
Chyba tylko drzewom drzewa
Chyba tylko ptak ptakowi
Albo wiatr
Może jeszcze świerszcz - rzępoła
Gdy go oszołomią zioła
Gdy wiruje mu dookoła świat

Powiedzmy, że się zjawisz pod mym domem
Gdyż nasze drogi los niedawno splótł
I swe uczucia w dźwięki zamienione
Do stóp mi rzucisz w ziarnkach nut

Na szybach zamajaczy mnóstwo cieni
I okien w bloku się otworzy sto
A w nich sąsiedzi, zaskoczeni
I wzruszą tylko ramionami, bo

Kto dziś serenady śpiewa
Chyba tylko drzewom drzewa
Chyba tylko ptak ptakowi
Albo wiatr
Może jeszcze świerszcz - rzępoła
Gdy go oszołomią zioła
Gdy wiruje mu dookoła świat

Obrazy: Iwan Ajwazowski

Jaki pan będzie - Agnieszka Osiecka


Barbara Rylska - Jaki pan będzie

Agnieszka Osiecka

Nie byłam sama do tej pory, nie, nie
Nie lubię, kiedy dłużą się wieczory
Noc nie kończy się przed ranem
Wracam sama, częściej z panem, ale…

To nie jest pan, to nie jest pan
Którego spotkać chcę
To nie jest pan, to nie jest pan
Któremu powiem że: "To jest to!"

Czy jeszcze rok czy dzień, czy dwa
Czy tylko kilka małych chwil
I przyjdzie pan, ten właśnie pan
Któremu powiem "Przyjdź!"

Może będzie pan nieśmiały
Będzie prawił pan banały
Może pan przyniesie kwiaty
Może będzie pan żonaty, no to co…
Gdzie jest ten pan, czy jest ten pan
Którego spotkać chcę?

Nie powiem panu, jak czekałam, nie, nie
Nie będę panu kłamać, byłam sama
Nie pożegnam pana z żalem
Może źle będzie z panem, ale…

To będzie pan, to będzie pan
Którego spotkać chcę
To będzie pan, to będzie pan
Któremu powiem że: "To jest to!"

Nie wiem, czy rok czy może dwa
Będziemy razem z panem szli
Czy jedna noc zostanie nam
Czy wiele, wiele dni

Może będzie pan w podróży
Może niski, może duży
Może pan się zjawi w maju
Może sam, może z panią, no to co…
To będzie pan, to właśnie pan
Któremu powiem że: "To jest to!"

Ostatni kurs - 1963

Parasolki - Janusz Słowikowski


Maria Koterbska - Parasolki

Janusz Słowikowski

W dziwnym mieście, w którym nigdy deszcz nie pada
i gdzie ratusz ulepiony jest z cynfolii,
co dzień rano kolorowy kram rozkłada
potargany stary handlarz parasoli.
I zachęca małych ludzi cienkim krzykiem,
w rękach trzyma parasolki kolorowe,
parasolki maciupeńkie, jak guziki:
białe, żółte, fioletowe i różowe.

Parasolki, parasolki dla dorosłych i dla dzieci!
Parasolki, parasolki - kropla przez nie przeleci!
Parasolki, parasolki. parasolki bardzo tanie!
Parasolki, parasolki proszę brać panowie, panie!

Mali ludzie mają małe domki z piasku
i maleńkie samochody z plasteliny...
Mali ludzie mają bardzo mało czasu,
bo maleńkie są zegary i godziny...
Muszą robić złote kule, być w teatrze,
potem jeszcze wpaść na chwilę do sąsiada.
Na sprzedawcę parasolek nikt nie patrzy,
zresztą u nich przecież nigdy deszcz nie pada.

Odszedł z miasta, w którym kramik swój rozkładał
potargany stary handlarz parasoli,
wtedy deszcz z małego nieba zaczął padać
na ulice i na ratusz - ten z cynfolii.
I spostrzegli mali ludzie z małych domów,
kiedy mieli mokre brody, mokre głowy,
że na Rynku, przy Ratuszu nie ma kramu
i sprzedawcy parasoli kolorowych.

Parasolki, parasolki. parasolki bardzo tanie!
Parasolki, parasolki proszę brać panowie, panie!
Proszę brać, panowie, panie!
Parasolki! Parasolki!

Obrazy: Claude Theberge