Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kezik B.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kezik B.. Pokaż wszystkie posty
Legenda Strzelca - Józef Lewiński...
Daniel Kłosek
Legenda Strzelca
Józef Lewiński, Andrzej Zaniewski
Pod znakiem Strzelca urodzeni
Miłują wieś i polowania
W szerokich horyzontach Ziemi
Przygód szukają i kochania
O honor dbają jak rycerze
Najwyższe cenią ideały
Słuchają chętnie naszych zwierzeń
Jakby im w życiu pomagały
Ten złoty nieba znak
To Orion, gwiazda najjaśniejsza
Już od tysięcy lat
Piękna otacza go legenda
Wśród wielkich borów żył
Polował, gonił za zwierzyną
A każdej nocy śnił
Że znów ze swoją jest dziewczyną
Pod znakiem Strzelca urodzeni
Najwyższe cenią ideały
Słuchają chętnie naszych zwierzeń
Jakby im w życiu pomagały
A prawdę lubią mówić w oczy
W obronie dumy i godności
Jak Eros celni nawet w nocy
W drodze do szczęścia i miłości
Aż kiedyś w lasy gwiazd
Zapędził się w nagłej pogoni
I patrzy dziś na świat
Strzelec w gwiezdnej zbroi
Coś we mnie gra - Janusz Odrowąż


Tadeusz Ross
Coś we mnie gra
Janusz Odrowąż
Hej, coś we mnie gra
Idę sobie, tańczę sobie, dobrze mi
Hej, to właśnie ja
Ja i mój kapelusz, co jak słońce lśni
Hej, coś we mnie gra
Jakby nie wiem co zdarzyło mi się dziś
To radość gra
Dobrze mi przez moje miasto iść
Hej, coś we mnie gra
W piersiach? A, pan doktór, moje uszanowanie
W piersiach, panie doktorze, też mi gra
Ale muzyka, muzyka, a nie prątki
Hej, to właśnie ja
Dzień dobry pani Malinowska
Owszem, wesoło. Jak powiedział Szekspir
Ludziom zwykle najweselej, gdy są poza domem
Hej, coś we mnie gra
Idę sobie, tańczę sobie, dobrze mi
Co za dziewczyna, prawdziwa paryżanka
Bonjour, madame! Vous êtes française?
Fille, mignon, rendez-vous sur le pont d'Avignon?
Może po węgiersku?
Hagasz, harahatasz, huncwot, lebetesz
Eterem, pafawag, ele mele dudki, heksenszus
Też nie
Panno Mariolu, można wiedzieć, jak pani na imię?
No, nie to nie, kłaniam się nisko i mimo wszystko
Ja jedno wiem
Dobrze mi przez moje miasto iść
Dziadzio i wnuczek - Janusz Odrowąż



Tadeusz Ross
Dziadzio i wnuczek
Janusz Odrowąż
Drogi dziadziu powiedz mi
Po co dziadzio fajkę ćmi
Chyba przyjemności nie ma w tym
Że się łyka ten śmierdzący dym
Jak by ci tu, mój kochany, rzec
To jest taki nałóg, wstrętna rzecz
Żadna z tego korzyść, żaden smak
Nigdy w życiu, synku, nie rób tak
Nigdy! Od tego palenia
Dusi człowieka jak wszyscy diabli
Ehe-ehe, eh ❗❗❗
Drogi dziadziu wczoraj był
W twym kieliszku dziwny płyn
Tylko piecze w język, więcej nic
Czy ty musisz takie świństwo pić?
Jak by ci tu, mój kochany, rzec
To jest taki nałóg, wstrętna rzecz
Choćby cię kusili nie wiem jak
Nigdy w życiu, synku, nie rób tak
Tylko człowiek na drugi dzień chory
A pamiętaj synku
Że w ogóle chorować jest bardzo niezdrowo
Gdy na spacer bierzesz mnie
Czemu wciąż oglądasz się
Ciągle patrzysz w stronę babskich nóg
Jakbyś wszystkie je policzyć mógł
Patrzę sobie, synku, ale cóż
Na nic ja nie mogę liczyć już
Gdy nadejdzie jednak pora twa
To nie marnuj chłopcze ani dnia
Gdy nadejdzie pora ma
Nie zmarnuję ani dnia
Rób, syneczku, tak jak ja
Dziadzio życie zna
La la la...
Tak, tak, syneczku
Pamiętaj, że dziadzio dobrze radzi
Tak ❗❗❗
Jedź na urlop sam - Janusz Odrowąż

Irena Santor
Jedź na urlop sam
Janusz Odrowąż
Jedź na urlop sam, jedź na urlop sam
Ta rozłąka nam nie zaszkodzi
Ciągle ty i ja, wszędzie ty i ja
Jeśli chcesz, to raz pojedź sam
Nie patrz na mnie jak zranione jagnię
Marzysz o tym od wielu dni
Zamyślony wzdychasz po kryjomu
Godzinami nie mówisz nic
Albo raptem w łazience
Zaczynasz śpiewać coś
La la la la la la la la....
Na cały głos
Jedź na urlop sam, jedź na urlop sam
To naprawdę nam nie zaszkodzi
Zresztą ty mnie znasz, przez ten cały czas
Będę wierna ci tak jak ty
Nie patrz na mnie jak zranione jagnię...
Co się jeszcze może zdarzyć - Jacek Korczakowski
Stenia Kozłowska
Co się jeszcze może zdarzyć
Jacek Korczakowski
Druga miłość od tej pierwszej jest mądrzejsza
O tę pierwszą, co się nie udała nam
O przegrane z góry gry
O pytanie: "Ja czy ty?"
I o parę niepotrzebnych łez i kłamstw
Druga miłość od tej pierwszej jest wspanialsza
Bo przychodzi, kiedy już zwątpiło się
Bo się bardziej o nią dba
Bo po prostu jest i trwa
Pierwsza miłość, druga miłość, a kto wie...
Co się jeszcze może zdarzyć
Co się jeszcze może stać
Zanim z moich kalendarzy
Wszystkie kartki zdążą spaść
Ile nowych wzruszeń czeka
Ile niesprawdzonych szans
Czas ucieka, czas ucieka
Ale przecież wciąż jest czas
Druga młodość od tej pierwszej jest mądrzejsza
O to wszystko, co już umie dać i wziąć
O tej pierwszej każdy błąd
O surowy nad nią sąd
Który w nowe nie przeszkadza błędy brnąć
Druga młodość od tej pierwszej jest wspanialsza
Bo przychodzi, kiedy już zwątpiło się
Bo się bardziej o nią dba
Bo po prostu jest i trwa
Pierwsza młodość, druga młodość, a kto wie...
Obraz: Katarina Vavrova
Co się jeszcze może zdarzyć
Jacek Korczakowski
Druga miłość od tej pierwszej jest mądrzejsza
O tę pierwszą, co się nie udała nam
O przegrane z góry gry
O pytanie: "Ja czy ty?"
I o parę niepotrzebnych łez i kłamstw
Druga miłość od tej pierwszej jest wspanialsza
Bo przychodzi, kiedy już zwątpiło się
Bo się bardziej o nią dba
Bo po prostu jest i trwa
Pierwsza miłość, druga miłość, a kto wie...
Co się jeszcze może zdarzyć
Co się jeszcze może stać
Zanim z moich kalendarzy
Wszystkie kartki zdążą spaść
Ile nowych wzruszeń czeka
Ile niesprawdzonych szans
Czas ucieka, czas ucieka
Ale przecież wciąż jest czas
Druga młodość od tej pierwszej jest mądrzejsza
O to wszystko, co już umie dać i wziąć
O tej pierwszej każdy błąd
O surowy nad nią sąd
Który w nowe nie przeszkadza błędy brnąć
Druga młodość od tej pierwszej jest wspanialsza
Bo przychodzi, kiedy już zwątpiło się
Bo się bardziej o nią dba
Bo po prostu jest i trwa
Pierwsza młodość, druga młodość, a kto wie...
Obraz: Katarina Vavrova
Subskrybuj:
Posty (Atom)


