Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kitschman A.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kitschman A.. Pokaż wszystkie posty

Tata da raka - Julian Tuwim


Mira Zimińska - Tata da raka

Julian Tuwim

Dużo piosnek wyśpiewałam
Każda z nich swój urok ma
Lecz najmilsza, którą znałam
Najpiękniejsza była ta

Tata da raka, tata
Tata da raka, tata
Tata da raka, tata da raka
Tata da raka
Tata da raka, tata
Tata da raka, tata
Tata da raka, tata da raka
Tata da raka, tata

Bo to był wypadek taki
Państwo wiedzą, co to rak
Że siadł ojciec, i jadł raki
A syneczek prosił tak

Tata da raka, tata…

Ojciec nic nie odpowiedział
I wysysał z raków miąższ
A ten bidny chłopak siedział
I powtarzał tylko wciąż

Tata da raka, tata…

Mówię ojcu, pan wybaczy
Jak to można takim być
Niech pan raka dać mu raczy
Żeby szczeniak przestał wyć

Tata da raka, tata…

Ojciec nie chciał dać mu raka
Choć już trzeci tuzin żarł
Strasznie było żal chłopaka
Gdy na cały głos się darł

Tata da raka, tata…

Tłum się zebrał i policja
Nawet i ogniowa straż
Wszyscy proszą, namawiają
Kiedyż mu pan raka da

Tata da raka, tata…

Nawet panu wojewodę
Ten powiada: niech pan wie
Że jak pan mu nie da raka
Na to ojciec przerwał: nie
O jej, co to za śmiałek z tego ojca
Żeby samemu panie wojewodzie odmówić

Tata da raka, tata…

Wreszcie wszyscy się zmęczyli
I do domu poszli spać
Tak powstała pieśń o ojcu
Który nie chciał raka dać

Tata da raka, tata…

Sierotka - Konstanty Ildefons Gałczyński


Irena Kwiatkowska
Sierotka

Konstanty Ildefons Gałczyński

I
Isia ma tatusia,
Busia - mamusię,
Cicia - ciocię, Zosia - stryja,
ja jestem niczyja

We dnie sama,
w nocy sama,
ciemna brama,
wołam: - Mama!

Biedna sierotka,
maskotka, idiotka,
taty nie ma, mama w Kopenhadze,
cóż ja na to poradzę?

II
Inne dzieci mają hulajnogi,
gwiazdkę w niebie, w proszku mleko,
ja nie mam niczego

W nocy ponuro, we dnie biuro,
łza mi płynie po maszynie,

Pisze: sierotka, maskotka, idiotka
tata zginął, mama w Kopenhadze,
cóż ja na to poradzę?

III
Raz mi się podobał pewien poeta,
co tak głośno recytował,
aż spadła roleta

rzekł mi: - Jest pani z portretu Goi,
lecz niech się pani,
rzekł, nic nie boi.

Jutro, proszę pani, dostanę przydział,
czegoś podobnego jeszczem nie widział.

Nawet zajączki, nawet pajączki
lubię popieścić nóżki i rączki,
nawet o chłodzie, nawet o głodzie
wszystko się, proszę pani, kocha w przyrodzie.

więc niechże pani się w sobie przełamie,
mama w Kopenhadze, cóż to szkodzi mamie?
Będą dla ciebie gwiazdkę i mlekiem,
byłaś dziewicą, będziesz człowiekiem.

Ja cię poprowadzę pewną drogą,
będą twoją wierną hulajnogą.
Na cóż ma zwiędnąć ta śliczna szyja,
po cóż, sierotko, masz skonać niczyja?
Zastąpię tobie mamę i stryja -
w ten sposób mnie natrajlował:

Biedną sierotkę,
maskotkę, idiotkę,
taty nie ma, mama w Kopenhadze,
cóż ja na to poradzę?

Wyszedł rano, bardzo wcześnie
a ja ciągle byłam jak we śnie...
Nagle - patrzę: nie ma - "Omega”,
a ze ściany ścienny (fiut!) zegar;
puszka z mięsem pod kredensem,
jedna płyta znakomita,
jedwab (dwa metry),
cztery swetry,
trzy rowery, cztery pullovery;
znikł medalion z taką konwalią,
szmaragd z Jawy, osiem kilo kawy,
jeszcze baleron wisiał na haku,
jeden Matejko i dwóch Kossaków,
i 2000 dolarów.

Biedna sierotka...

Złota rybka

Amorous Goldfish (1896)
Lucyna Szczepańska - Złota rybka

Anda Kitschman

Złota rybka mknie
W kryształowem szkle
Wśród muszli i sztucznych fal
Słodkich śle westchnień sto
Aż ugina się szkło
Ach, bo kocha się już
W poruczniku, co tuż
Właśnie obok akwarium stał

On jej pierniczki rzucał wciąż
Ach, jakiż z niego byłby mąż
Więc rzekła, gdy mnie karmi tak
To pewnie miłości wielkiej znak

Gdy utoniesz w złota blasku
Każdy da się wieść na pasku
Więc gdy męża mieć chcesz
Musisz złoto mieć też
Mój kochany ananasku

A więc rybka mknie
W kryształowem szkle
Samotna wśród zimnych wód
W sercu tęsknoty nóż
Bo porucznik, cóż
Chociaż w klombie był róż
Jej nie karmił już
Zabił ją, ciała i serca głód

A kiedy śle tak westchnień sto
Z posady swej ruszone szkło
Upada i rozbija się
Jęknęła biedaczka, kończąc w niem

Ach, w podwójnem tem (?)
Siedzę teraz tak jak w piasku
Żegnaj mi piękny śnie
Już nie ujrzę cię, nie
Mój ty luby ananasku

Sidney Jones - The Geisha