Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namysłowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namysłowski. Pokaż wszystkie posty

Zbyt wiele rzek między nami - Marek Dutkiewicz


Marianna Wróblewska
Zbyt wiele rzek między nanmi

Marek Dutkiewicz


Zbyt wiele rzek między nami
I za wiele między nami gór
Trzeba by mosty przerzucić
Albo jasnej tęczy kruchy łuk

Zapalona świeca w oknie jak co noc
Pokazuje drogę do mnie poprzez mrok
Może w słotny przyjdziesz czas
Nagle staniesz w drzwiach
Załopoce tętnem skroń
Wypełnisz znowu ciepłem dom
Otworzysz furtkę dniom
Promiennym dniom

Zbyt wiele snów między nami
I za wiele między nami mgieł
Trzeba by wiatru zapytać
Kiedy wreszcie sny rozwieją się

Zapalona świeca...

Zbyt wiele lat między nami
O, jak wielka między nami dal
Trzeba by słońce zagadnąć
Kiedy nam rozjaśni znowu świat

Zbyt wiele rzek między nami
I za wiele między nami gór

Zbyt wiele rzek

Twoje imię śpiewa las - Loebl i Gaszyński


Marianna Wróblewska
Twoje imię śpiewa las

Bogdan Loebl, Marek Gaszyński


Którędy trafię do ciebie
Skoro las zatarł ścieżki❓
Jak znajdę drogę na niebie
Skoro już zaszedł księżyc❓

W taką noc
Kto mi pokaże, gdzie twój dom❓
Choć jesteś tam
I czekasz na mnie, ale wiem

Nie spotkamy się dziś
Wiem, że jutro może być za późno
Lecz nic nie pomoże już
W taką noc
Choć dzwoni wicher wokół nas
To twoje imię śpiewa las

Wśród lasu gwiazdy świetlików
Może tam nasza ścieżka❓
Wśród lasu ptaka wołanie
Może on wie, gdzie mieszkasz❓

W taką noc...

Lecz którędy mam iść❓
Ktoś posadził między nami tysiące drzew
Wziął księżyca blask
Wiem, że dziś
Nie spotkam ciebie w taką noc
Choć twoje imię śpiewa las...

Frantic - Krzysztof Logan


Krystyna Janda, Krzysztof Cugowski - Frantic

Krzysztof Logan Tomaszewski


Pragnę cię, mówisz mi
W tym słowie całe piekło tkwi
Dziś iść do łóżka żaden wstyd
Lecz jak pełniej żyć
W duszy swej, gdzieś na dnie
Próbujesz znaleźć życia sens
Choć jestem inna, mówią zła
To gra, to tylko gra
Twoja namiętność jest moją udręką
Zostaw mnie, proszę, proszę zostaw mnie

Bierzesz mnie jak jakąś rzecz
I mówisz - rozkosz to nie grzech
Zbyt wiele dzisiaj twoja miłość chce
Zbyt wiele chce
Chcesz mnie, ja bronię się
Bo chcę nauczyć kochać cię
Pomiędzy nami wielka przepaść jest
Znów śmiejesz się, dlaczego śmiejesz się?

Z kilku słów, z paru dat
Chcesz stworzyć erotyczny świat
To tylko frantic - zmysłów szał
I gra, gra dwojga ciał
Mówisz mi: pragnę cię
Choć i ja pragnę, mówię nie
Dla mnie to mało, czy wiesz, że
Czy wiesz, że twoja namiętność jest moją udręką
Proszę, proszę zostaw mnie, zostaw mnie

Bierzesz mnie jak jakąś rzecz
I mówisz rozkosz to nie grzech
Nie, zbyt wiele dzisiaj twoja miłość chce
Zbyt wiele chce
Chcesz mnie, ja bronię się
Bo chcę nauczyć kochać cię
Pomiędzy nami wielka przepaść jest
Nie śmiej się, proszę cię
Dlaczego śmiejesz się?
Proszę cię…

Obraz: Sara Riches

Gdyby dyrygent był krokodylem - Joanna Kulmowa


Andrzej Dąbrowski
Gdyby dyrygent był krokodylem

Joanna Kulmowa


Gdyby dyrygent był krokodylem
Tych, co źle grają, zjadłby - i tyle

Zagrałyby źle skrzypeczki
Zafałszowałyby altówki
Bez niepotrzebnej sprzeczki
Mniam mniam - bez jednej wymówki

I puzony, i rogi
Mlask - bez przestrogi
I kotły, i czynele
Nie dogadując wiele

I bębenki od ręki
I szparko
Harfę z harfiarką
I flet wnet

I oboje, kontrabasy
Jak plasterki sporej kiełbasy
Pięć trąbek na jeden ząbek
Klarnety na wety

A na ostatku, niestety
Krokodyl krokodylą łzę
By uronił, bo i tak
Kiszki marsza grałyby mu źle

Zmęczona miłość - Jan Wołek


Łucja Prus
Zmęczona miłość


Jan Wołek

Powiedzieliśmy dość zbyt szczerych słów
Patrzysz z okna na płot i lichy krzak
Miało trwać, tak mówiłeś, aż po sam grób
Sam widzisz, chyba nie potrwa
Nie, choć przeżyło parę lat

Nie mam żalu o nic, ty pewnie też
Wyrzuć pety, już proszę drugi dzień
Wyrośliśmy z żalu, przecież dobrze wiesz
Że możesz zostać lub odejść
A zresztą zrobisz to co chcesz

Zmęczona miłość w powszednim dniu
Zmęczona miłość, scukrzony miód
Zmęczona miłość, bez wiary w cud
Zmęczona miłość, scukrzony miód

Nie zaprzeczaj, to już jest owczy pęd
Teraz pięścią o stół, skądś znam ten greps
Mógłbyś być mniej banalny
Białych groszków pęk przyniesiesz
Wścibski ogrodnik plotkę rozniesie
Że znowu z nami gorzej jest

Potem będą pozory, znów chłodny tak
Do obłędu poprawny różaniec zdań
Potem w lustra zasadzce wysłużona twarz
I wreszcie nieme pytania
No, kto zawinił, ty czy ja

Obrazy: Montserrat Gudiol

Śliczna różdżkareczka - Wojciech Młynarski


Stanisław Sojka

Śliczna różdżkareczka

Wojciech Młynarski

Oto, proszę was, moja pioseneczka
Tak zaczyna się – la la la la la – prościuteńko
A na imię jej – Śliczna Różdżkareczka
Bo wskazuje mi każdego dnia
Gdzie są dobrzy ludzie, czy to maj czy grudzień
Ona drogę do nich, ona drogę do nich zna

Miły z nimi spór i niestraszna sprzeczka
Pogadamy lub – la la la – pomilczymy
Odnalazła w nas Śliczna Różdżkareczka
Szczery śmiech ten sam i żal ten sam
Śmieszy nas to samo, martwi nas to samo
Gdy nam w oczy kłamią, kiedy w oczy kłamią nam

I każdego dnia idzie wzwyż poprzeczka
Naszych szarych trosk i – la la la la – naszych pragnień
Pokazuje nam Śliczna Różdżkareczka
Pokazuje nam, którędy iść
Gdzie źródełko czyste toczy wody bystre
Śliczna Różdżkareczka drogę pokazuje nam

A kiedy zmierzchu pora nastanie - Grzegorz Walczak


Maryla Rodowicz
A kiedy zmierzchu pora nastanie 💙

Grzegorz Walczak

A kiedy zmierzchu pora nastanie
Usłyszysz jakby czyjeś wołanie
I spadną z nieba dzwonkami ciszy
Przed naszym progiem senne śnieżynki
Posieje noc przez niebieskie sito
Mannę z nieba w Nowy Rok

Klęknijcie bracia, klęknijcie społem
Potem usiądźcie za moim stołem
Dam wam łakoci pełną kobiałkę
Pójdziemy zbierać chrust na podpałkę
Siać będzie noc przez niebieskie sito
Mannę z nieba w Nowy Rok

Gdy noc się pali ludziom przytomnym
Coś ćwierknie w głowie i się przypomni
Może jaskółka skąpana w świcie
A może pięknie prześnione życie
Przesieje noc przez niebieskie sito
Mannę z nieba w Nowy Rok

Klęknijcie bracia...

Już idą moi goście z daleka
A każdy niesie to na co czekam
Muzyka leśna w progu z nich taje
Muzyka polna pachnie już majem
Posieje noc przez niebieskie sito
Mannę z nieba w Nowy Rok

Sprzedaj mnie wiatrowi - Ryszard M. Groński

Bemibem
Sprzedaj mnie wiatrowi

Ryszard Marek Groński

Widzisz sam, że nam z sobą nie wyszło
Widzisz sam, ciemną chmurą jest przyszłość
Błyska się w tej chmurze, burzą grzmi
Cóż więc mam, cóż więc mam radzić ci...

Sprzedaj mnie wiatrowi na dobre i na złe
Sprzedaj mnie wiatrowi, sprzedaj mnie
Sprzedaj mnie wiatrowi
Chcę z wiatrem lecieć w świat
Niebo się różowi, wieje wiatr
A ja z nim, a ja tam gwiżdżę
Bo filozofię wiatru znam
Tak jak wiatr gwizdać chcę
Więc sprzedaj mnie wiatrowi
Sprzedaj mnie

Zamiast być cnót i zalet pomnikiem
Piszę list papierosa ognikiem
Wrzucam go w tę noc w skrzynkę z mgły
W liście tym radzę ci, radzę ci

Sprzedaj mnie wiatrowi...

Wyszłam i nie wróciłam - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik, Fryderyka Elkana
Wyszłam i nie wróciłam


Agnieszka Osiecka

Dnia czternastego sierpnia 1963 roku wyszłam z domu
i dotychczas nie wróciłam.

Ubrana byłam w spódnicę w kratę, w białą bluzkę,
na nogach miałam niebieskie pantofle, byłam z gołą głową.
Ktokolwiek wiedziałby o losie zaginionej,
proszony jest o powiadomienie najbliższego komisariatu MO.
Niewykluczone, że idąc nuciłam następującą piosenkę:

Wszystko, co mam,

Dwa pokoje z ogródkiem
Długie noce, dni krótkie
Wszystko, co mam
Opierunek i wikt
Stertę nut, kilka płyt
Alkoholu kropelkę
Nitkę, guzik, pętelkę

Wszystko, co mam
Nawet kota i psa
I piosenkę, co łka
Wszystko to, wszystko, co mam
Tanie i drogie
Wodę i ogień
Wszystko to, wszystko, co mam

Trochę grosza w kieszeni
Trochę w duszy jesieni
O czym marzę i śnię
O czym nie wiem i wiem
Studia wyższe, a jakże
I talencik, a także
Komplet zalet i wad
Dzieścia i parę lat

Miejsce na ziemi i dziurę w niebie
Wszystko zamienię na ciebie
A ty - ty nawet o tym nie wiesz

Wszystko, co mam
Nawet kota i psa...

Fot. K. Jędrusik, A. Osiecka, F. Elkana

Tak mało chcę - Maria Czubaszek


Ewa Bem - Tak mało chcę
Maria Czubaszek

Tak mało chcę
Tak mało, może nawet mniej
Od życia chcę, a od lat
Niestety coś już nie jest tak

Tak mało chcę
Aż czasem myślę, że to źle
Chcieć mało tak
Nawet w snach najśmielszych

Nie marzy mi się żaden superman
Nie łudzę się
Że piękny książę z bajki porwie mnie

Nie muszą przez rok cały kwitnąć bzy
Nie muszą być
Słoneczne takie same dni jak dziś

Nie pragnę też
Całego świata skarbów mieć
To jasna rzecz, nawet wiem
Że gwiazdki z nieba nikt mi nie da
Więc po co chcieć

Chcę tylko, by
Ktoś bardzo kochał mnie
Zwyczajny ktoś
Jedynie znany dość, cudowny wprost

Wystarczy mi
W segmencie jednym mieszkać z nim
Mieć synów dwóch
Jeden wóz i jeszcze szczęście
I nic więcej już nie chcę mieć

Czemu więc
Mówisz, że za dużo chcę

Kocham się w poecie - Wojciech Młynarski


Łucja Prus
Kocham się w poecie


Wojciech Młynarski

Jeszcze płomyk miga w szklance, jarzy się i tli
Na firance drży wspomnienia cień, dogasa miejski dzień
I jeszcze wkoło tyle nut, nut i słów, co uleczyły nagle serca chłód
Ludzie, gdzie ja byłam, ile światów przemierzyłam
Ilu zaklęć wysłuchałam wyśpiewanych jednym tchem i wiem

Kocham się w poecie, grajku, co mi gra
Gra i śpiewa, gada, plecie, do białego dnia
Kocham się w poecie

Spójrz, umknęły dnia szarości, lampa, krzesło, stół
I posłuszne mu śpiewają nam z radością ile tchu
Żeby się zdumiał miejski dzień i śpiewanie to zrozumiał człowiek
Co się skrył w codzienności cień, żeby się zdumiał trwożny czas
Że kilka nut i słów tak prosto leczy lęk człowieczy, broni nas

Kocham się w poecie, gładzę jego skroń
Bądź dla niego dobry, świecie, niby skarb go chroń
Bądź dla niego dobry, świecie, kochaj go, jak ja
Niech z szarości dnia ku szczęściu myśl uleci, gdy on gra...

Kamień z serca - Agnieszka Osiecka


Inga Lewandowska
Kamień z serca

Agnieszka Osiecka

Ten kamień, który w sercu noszę,
pozostaw mi, Panie.
Nie daj by czas
jak lekarz-morderca
spłynął na moje posłanie
i… kamień z serca!

Ocal mnie
od chirurgów zdolnych,
sióstr mądrych,
pierwszej pomocy…
Daj, bym jak konik polny
z bólu dźwięczała wśród nocy.

Tyleś mnie razy wywiódł
z legowisk niekochanych,
że dziś mi, po latach tylu,
nie plaster daj, lecz… kamyk.

A ty pocałujesz mnie - Maciej Zembaty


Polanie
A ty pocałujesz mnie

Maciej Zembaty

Może spotka mnie coś złego
Może się coś złego stanie
Nie można nigdy przewidzieć
Co też może zdarzyć się

Może mnie napadnie kiedyś
Jakiś zbrodniarz ciemną nocą
Lub cegła spadnie na głowę
Co też zdarza się

A ty pocałujesz mnie...
O to właśnie chodzi
Że ty pocałujesz mnie...

Chociaż różnie w życiu bywa
Czasem dobrze, czasem gorzej
To jedno mogę przewidzieć
Że ty pocałujesz mnie...

Choćby jutro po południu
Stanął cały świat na głowie
Pójdziemy razem do kina
A ty pocałujesz mnie

Już nie stanie się nic złego
Nic takiego się nie zdarzy
To było do przewidzenia
Że ty pokochałaś mnie...

Obraz: Loui Jover