Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sentymenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sentymenty. Pokaż wszystkie posty

Piosenka dla Elizy - Agnieszka Osiecka

Emily Soto
Eliza Czerwińska - Piosenka dla Elizy

Agnieszka Osiecka


Boże, daj Elizie szczęścia łut
warkocze dwa,
przyjaciół w bród
A pod oknem niech jej kwitnie sad,
i niech jej nie przybywa lat!
Sukienki niech
Eliza ma
i biały płaszcz,
a może - dwa?
Talencik niech Eliza jakiś ma,
niech przędzie lub
niech wełnę tka,
dziś tak się liczy w życiu zwinność rąk,
gdy sięgasz po
nadziei pąk!

Dorosłą być
już byś chciała,
ale jeszcze wcześnie, wcześnie mała…
Ty jeszcze śnisz dziecinne sny z pawich piór.

Boże, daj Elizie parę wad,
bo po cóż nam zbyt biały kwiat?
Doskonałość niech nie grozi jej:
Fantazjo, przyjdź!
Głupoto, zwiej!

Korale niech
Eliza ma
i biały płaszcz,
a może - dwa?
Boże, daj Elizie szczęścia łut
i serca żar
i myśli chłód…
Miłość niech nadejdzie w piękny dzień
I niech jej nie
przysłania cień!

…Ach, tak. Będzie też i lęk
I poznasz las, gdzie nie śpi nikt…
Tak, tak, to nie gitar brzęk!
Czasem jest potrzebny… krzyk.
…Boże, daj Elizie szczęścia łut…

Wilki - Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka - Wilki

Gdzie podziali się Indianie
na wysokich czółnach?
Było wielkie polowanie,
powrócili w urnach.

Wilk wilkowi wilkiem nie jest
ani kruk krukowi,
powiedz, kim jest, powiedz, kim jest
człowiek człowiekowi?

Gdzie podziali się bogowie
naszym bogom obcy?
Bardzo bogów nie lubili
złotowłosi chłopcy.

Wilk wilkowi

Gdzie podziały się dziewczyny,
co się kul nie bały,
może się radują w niebie,
że nie posiwiały?

Wilk wilkowi…

Gdzie podziali się ojcowie,
co nie gięli karku?
Mają niezłe stanowiska
na bożym folwarku.

Wilk wilkowi…

Gdzie podziali się koledzy,
których z nami nie ma?
Został zapach popularnych,
Wierszyk, nie poemat.

Wilk wilkowi…

Międzyczas - Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka - Międzyczas

Krystynie Jandzie

Co to za las, ten nowy las,
jaki to czas - ten między-czas?
Taki czas na średnich ludzi,
jednych gubi, drugich budzi,
i sam nie wiesz, czy to stypa, czy to bal?
Ostatecznie zdrowa młodzież,
zdobi Chodzież, czyści odzież,
i zapełnia ktoś tysiące białych szpalt.
Ostatecznie nie brak zupy,
czasem w niej pływają krupy,
i krawcowe nie cerują starych palt.
Nuci alt...

Co to za las - ten nowy las,
jaki to czas - ten między-czas?
Taki czas na średnich ludzi,
jednych gubi, drugich budzi,
i sam nie wiesz, czy musiało stać się tak?
Czy to Wersal, czy wersalka,
czy kobieta to, czy lalka,
a ta łapa to atrapa jest czy hak?
Te słowiki to słowiki,
czy też z Głosu Ameryki
ktoś przemawia i nie słychać - tak czy siak?
Śpiewa ptak...

Co to za czas?
Taki czas na średnich ludzi,
czy mnie zgubi, czy mnie zbudzi,
kim ja jestem w tym przetargu ciał i dusz?
Czy ja jestem opium dla mas,
twardy orzech czy ananas,
czy zostanie po mnie tylko sceny kurz?
Płoną lasy, słychać burzę, a mnie tak się
nie chce dłużej nie żałować, nie szanować,
nie żałować róż...

Czerwone maki na Entej ulicy - Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka
Czerwone maki na Entej ulicy


Ja byłam, widziałam to wzgórze,
byłam z drugą dorosłą dziewczyną,
może kiedyś tam wrócę na dłużej,
znów będzie piknik na Monte Cassino.
Lecz dzisiaj i wczoraj, i jutro
inne bitwy mi trwają w pamięci,
takie bitwy, po których jest smutno,
których rocznic się wcale nie święci.

Czerwone maki na Entej Ulicy,
co zamiast śniegu piły polską krew,
to takie maki, o których się milczy,
gdy uczucia silniejsze są niż gniew.
Zapytają się gdzieś uczennicy,
czy o tych bitwach nie święconych wie,
i o tych makach na Entej Ulicy,
a tamta mała odpowie wam, że nie!

Wesołe, łagodne ulice,
ulice powszednie i znane,
wam nie chce się nowych kapliczek,
wy chcecie spokoju nad ranem.
Dlatego, gdy bitwa, to bitwa,
a potem z pamięci ją wytną,
po niebie już krąży rybitwa
i nawet maki nie kwitną.

Czerwone maki na Entej Ulicy...

Zapachy ziemi - Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka - Zapachy ziemi

Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
A człowiek pachnie ziemią,
Tak jak dzisiaj, tak było przed wiekiem,
Późna wiosna jest wczesną jesienią.

Czy pamiętasz, jak pachnie las,
czy pamiętasz jak tańczy się rumbę?
Twoja pamięć ratuje czas,
tylko przez nią właściwie nie umrę.
Czy pamiętasz, jak pachnie chleb,
czy pamiętasz te łąki za młynem?...
Twoja pamięć to wielki sklep,
tylko przez nią właściwie nie minę.

Twoja skóra pachnie kobietą,
a moja pachnie tobą,
a ten księżyc jest naszym poetą,
ptasie pióra rozwiesza nad głową.

Czy pamiętasz, jak pachnie las...

Ty mi mówisz - świat jest papierem,
A my jak kartki wśród spinaczy,
To nieprawda, ktoś siedzi za sterem,
ktoś pamięta, że było inaczej!

Czy pamiętasz, jak pachnie las...

Zielony walc - Agnieszka Osiecka

John LaGatta

Agnieszka Osiecka - Zielony walc

Sny się prześniły,
tańce wytańczyły,
oczy wypłakały,
serca wykochały,
ognie już nie płoną,
byłam tobie żoną,
jedną noc szaloną,
kiedy śpiewał nam ten
walc natchniony,
kiedy szumiał walc,
walc zielony,
młody walc! Ach, młody:
tak się bardzo śpieszył,
tak uparcie grzeszył,
taki był magiczny,
taki był muzyczny
i liryczny,
tak mu było żal,
że odpłynie
tamten bal… Że minie…
Gdybym ci wierzyła,
gdybym nie marzyła,
gdybym nie goniła,
nocą nie błądziła,
wody nie mąciła,
tu na ziemi żyła,
to byś mnie kochał
jeszcze dziś! – i – :
chmury za oknami,
gwiazdy za chmurami,
góry z dolinami,
owce z barankami,
wszystko by tańczyło,
wszystko by mówiło,
że to miłość, miłość
trwa.
Gdybym nie płakała,
gdybym nie szalała,
w oczy się nie śmiała,
róż nie wyrzucała,
tylko się starała,
płomień osłaniała,
to ty byś mnie kochał
jeszcze dziś…
Damy z waletami,
Króle z królikami,
noce z porankami,
czyny ze słowami,
wszystko by tańczyło,
wszystko by mówiło,
że to miłość, miłość
trwa!
To był
dla mnie
tylko
bal,
a ty
ze mną
chciałeś
nocy śpiewnej,
a ty
chciałeś
w życie
biec,
byłeś gotów,
a ja nie,
jeszcze nie,
a więc:
Niebo się skończyło,
szczęście się wyśniło,
sny się przebudziły,
tańce wytańczyły,
ognie już nie płoną,
serca już nie toną,
byłam tobie żoną,
kiedy śpiewał nam ten
walc zielony,
kiedy szumiał walc,
walc szalony,
młody walc! Ach, młody!
Tak się bardzo śpieszył,
tak uparcie grzeszył,
tak mnie chciał rozpalić,
tak nas chciał ocalić,
wszystko w nim tańczyło,
wszystko mi mówiło,
że to miłość, miłość
trwa!
Gdybym ci wierzyła,
gdybym nie marzyła,
gdybym nie goniła,
nocą nie błądziła,
wody nie mąciła,
tu na ziemi żyła,
tobyś mnie kochał
jeszcze dziś.
Chmury za oknami,
gwiazdy za chmurami,
góry z dolinami,
owce z barankami,
wszystko by się śmiało
wszystko by śpiewało
że to znowu ty – i –
ja.