Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwanowa N.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwanowa N.. Pokaż wszystkie posty

Kocham jak chcę - Dorota Czupkiewicz


Ewa Błaszczyk
Kocham jak chcę

Dorota Czupkiewicz


Tam idę, dokąd idę, gdzie
grzech w drobny grzeszek się zamienia,
nie potrzebuję pozwolenia,
na to, by kochać tak jak chcę.

Bo kocham kogo kocham i
pokorą pieszczotliwą wielce,
przedziwną i tym właśnie wierszem
przedłużam nierealne sny.

Jak przyszłam, tak odejdę też,
sama odpowiem za to wszystko,
za piękno i głupotę ludzką,
za tę na cudze jabłka chęć.

A niechże dusza boli mnie,
wtedy ogromna jest jak morze,
a ból był taki, że "O Boże",
aż jabłka kwaśne stały się.

Chcę czego chcę i tylko tak,
nie czuję lęku, już się stało,
co zaśpiewałam już zabrzmiało,
wprost z serca, chociaż sił mi brak...

Co to za wicher - Agnieszka Osiecka

Ewa Błaszczyk
Co to za wicher


Agnieszka Osiecka

Co to za wicher zwodzi mnie
I rad by duszę porwać moją
Jak mała świeczka gaśnie świat
I nagie drzewa w oknach stoją

Co noc z nadzieją albo bez
Zaglądam na dno szklanej kuli
Ja powiem ci, jak bardzo chcę
Jak bardzo chcę, byś mnie przytulił

Ciebie jednego tylko mam
I właśnie ciebie tylko nie mam
To dla mnie milczy młody ptak
Dla ciebie nie śpi cała ziemia

Co noc z nadzieją, albo bez
Okruchy dawnych wspomnień łowiąc
Ja powiem ci, jak bardzo chcę
Jak bardzo chcę utonąć w tobie

Obraz: Gianni Strino

Nie zabijaj mnie powoli - Agnieszka Osiecka

Natalia Iwanowa
Nie zabijaj mnie powoli

Agnieszka Osiecka


Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
to wystarczy mnie wyprosić,
raz pokazać drzwi.
Tylko, jeśli Bóg pozwoli,
nie zabijaj mnie powoli,
zrób to raz, dwa, trzy,
zrób to raz, dwa, trzy.

Gdzieś ładniejsza jest dziewczyna,
gdzieś pełniejsza szklanka wina
i weselszy ptak.
A więc, jeśli Bóg pozwoli,
nie zabijaj mnie powoli,
zrób to raz, dwa, trzy,
zrób to raz, dwa, trzy.

Są kobiety wampiryczne
i są światy bardziej śliczne
niż na przykład ja.
A więc, jeśli Bóg pozwoli,
nie zabijaj mnie powoli,
zrób to raz, dwa, trzy,
zrób to raz, dwa, trzy.

Skoro wiem, że nie ma piekła,
będzie dobrze, bym uciekła,
byle z kim i byle gdzie.
A więc, jeśli Bóg pozwoli,
nie zabijaj mnie powoli,
zrób to raz, dwa, trzy,
zrób to raz, dwa, trzy.

Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
to wystarczy mnie wyprosić,
raz pokazać drzwi.
Tylko, jeśli Bóg pozwoli,
nie zabijaj mnie powoli,
nie zabijaj mnie powoli,
nie zabijaj powoli tak.

Ech, ty babo - Agnieszka Osiecka

Natalia Iwanowa
Ech, ty babo

Agnieszka Osiecka


Ta największa, ta zewnętrzna,
kiedyś była już zamężna,
a to znowu jej się przyśnił
nowy ktoś.
Stoi w lustrze i nie widzi
i niczego się nie wstydzi,
wyobraża sobie chyba
jakieś, coś!

Ech ty babo, durna babo
ty masz chyba głowę słabą,
on przy tobie to jest książę,
panicz, paź.
Ech ty babo, durna babo
takie rzeczy odłóż na bok,
nie dla takiej szarej myszy
wielki pan.

Ta, nieduża, ta środkowa
ta ma serce niczym kowal
i marzenia urzędniczki
z dawnych lat,
chce mieć kogoś solidnego,
nie zamartwiać się o niego
i czasami bez okazji
dostać kwiat.

Ech ty babo, durna babo...

Ta maleńka, ta skulona,
tajemnicza i szalona,
ona znowu chce zawrócić
z drogi czas,
dałaby do piekła nura
żeby czasem dzwonił z biura
i zanucił przez telefon
jeszcze raz:

Ech ty babo, durna babo...

Ech ty babo, durna babo
nie odkładaj sprawy na bok
kto najlepiej mu pasuje -
chyba ja.

Obrazy: Loui Jover

Ja nie odchodzę kiedy trzeba - Agnieszka Osiecka


Ewa Błaszczyk
Ja nie odchodzę kiedy trzeba


Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
choć nie wołają dawno mnie już.
To na wieszaku w przedpokoju,
wisi pomięty mój kapelusz.
Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
Że nie odchodzę kiedy trzeba,
na twoje szczęście.

Ja nie odchodzę kiedy warto,
I gram tą samą zgraną kartą,
jak smutny wariat albo łotr.
Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
to jedno myślę coraz częściej.
Że nie odchodzę kiedy trzeba,
na twoje szczęście.

Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
choć chcę ci swój wyrazić żal.
Choć wyciągacie kromkę chleba,
nie pora wracać już na bal.
Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
to jedno myślę coraz częściej.
Że nie odchodzę kiedy trzeba,
na twoje szczęście.