O przyjdź nocy zła - Kazimierz Szemioth

Marta Orlowska

Sława Przybylska
O przyjdź nocy zła


Kazimierz Szemioth

O przyjdź nocy zła, czekam cię
Ja wiem, że ty znasz serce me
Ja wiem, co mi chcesz
Szeptać aż do dnia
Nanana, nanana, nanana
Miły mój z tobą dziś przybyć miał
Lecz w ciemności twej zagubił się

Gdyby znów miły mój
Przyjść tu chciał
Już w ciemności twej
Nie znajdzie mnie

O przyjdź nocy zła, czekam się
Ty wiesz, że to dziś skończy się
Ty wiesz, że mój żal
Już zbyt długo trwa...

Mój kapitanie, już wieczór - Stanisław Baliński

Sława Przybylska
Mój kapitanie, już wieczór


Stanisław Baliński

Mój kapitanie, już wieczór, mój kapitanie
Więc jakie wino weźmiemy na pożegnanie
Więc jakie wino weźmiemy, jak nie czerwone
Za nasze noce podróżne, niedokończone

Za nasze noce i morze i żeglowanie
Weźmiemy wino czerwone, mój kapitanie
Weźmiemy wino czerwone, dodamy rumu
I kilka gorzkich goździków z kwiatu piołunu

I kilka kropel piosenki pierwszej kochanki
I wypijemy to wino z portowej szklanki
I wypijemy to wino na pożegnanie
Noce i morza przepłyną, lecz pieśń zostanie

Za nasze noce i morze i żeglowanie
Weźmiemy wino czerwone, mój kapitanie
Weźmiemy wino czerwone, dodamy rumu
I kilka gorzkich goździków z kwiatu piołunu

Mój kapitanie, już wieczór, mój kapitanie
Więc jakie wino weźmiemy na pożegnanie
Mój kapitanie, mój kapitanie
Więc jakie wino weźmiemy na pożegnanie

Śpiewała Hanka Ordonówna

Fot. rękopis H. Ordonówny
źródło: Anna Mieszkowska
"Mistrzowie kabaretu"

Nikt nie dowie się nic

Weronika Krugłowa - Ничего не вижу, ничего не слышу
Sława Przybylska - Nikt nie dowie się nic

Ola Obarska

Lubię sama iść przez park
Gdy w alejkach płyną rzeki złotych gwiazd
Nie lękajcie się mych trosk
Zakochani, niech nie płoszy was mój krok

Bo ja nic nie widzę, ani nic nie słyszę
Zatem nic nie powiem
Nikt ode mnie nie dowie się nic

Krążą słowa pośród drzew.
Czy mnie kochasz, albo: nie zanudzaj mnie
Na twych rzęsach rosa lśni
To nieprawda, to po prostu płyną łzy

A ja nic nie widzę...

Bo mnie nie obchodzi nikt
Wszyscy diabła warci, każdy chłopiec zły
Śmieszne te dziewczęta są
Które wierzą chłopcom w księżycową noc

A ja nic nie widzę...

Nagle mi zabrakło tchu
Bo mnie nicpoń jakiś mocno objął wpół
Pocałował raz i dwa
I dokoła zawirował cały świat

I już nic nie widzę...

Obrazy: Irene Sheri

La gitana - Helena Kołaczkowska


Sława Przybylska - La gitana

Helena Kołaczkowska

Gdy z koszar wychodzą
Zuchwali, wspaniali żołnierze
To kwiaty przynoszę
To kwiaty sprzedaję im świeże
Madonnie zapalam
Dwie świece woskowe w ofierze
Niech z góry przebaczy
Niech lepiej nie patrzy tu dziś

Aha, bo kto kupi ten kwiat
Aha, ten buziaka by skradł
Aha, kwiatów coraz to mniej
Aha, a buziaków, że hej

Już woła gitana
Już tańcem porwana wiruje
Nie czekaj mnie mamo
Do domu aż rano nie pójdę
I Juan siarczyście i Lopez
Ogniście miłuje
Któremu dać serce
Madonno w rozterce mi radź

Aha, bo kto kupi ten kwiat
Aha, mnie też kupiłby rad
Aha, kwiatów w koszu mam moc
Aha, ale jedna jest noc

Pieściła dziewczyna
Tańczyła po brzask gitanillę
Straciła pierścionek
Zniszczyła z koronek mantylę
Lecz kwiatów rozdała
Lecz kwiatów sprzedała dziś tyle
Że każda ulica różami okryta w tę noc

Aha, bo kto kupił ten kwiat,
Aha, znowu dostać go rad
Aha, szczęściem nim wzejdzie noc
Aha, świeżych róż będzie moc

Obrazy: Pino Daeni

Nie udała się miłość - Zbigniew Stawecki


Sława Przybylska
Nie udała się miłość

Zbigniew Stawecki

Nie ma sensu długo myśleć po nocy
Zaoszczędźmy sobie żalów i wyznań
Nie pisz listów, bo o czym
Lepiej prawdzie spójrz w oczy i przyznaj

Nie udała się miłość, też tak bywa
Nie dlatego, że była nieprawdziwa
Ale coś nie tak było
Coś się nagle zmieniło
I nieważne, kto zawinił, ty czy ja

Nie udała się miłość, najwyraźniej
Tak zwyczajnie sobie poszła w jakiś dzień
Szukać przyczyn nie warto
Nie poradzisz, no cóż
Nie udała się miłość i już

Wstyd niewielki, bo nie tylko my jedni
Naszą kartę los pokreślił jak brulion
Tutaj przeszłość, tam przyszłość
Że po prostu nie wyszło, to trudno

Nie udała się miłość, dobrze wiemy
Czy będziemy rozpaczać, nie będziemy
Nie dziwimy się światu
Nie lubimy dramatów
Ostatecznie co się stało, tylko to

Nie udała się miłość, jedna więcej
No i powiedz, kto by myślał, właśnie nam
Gdzie przyczyna, nie wiemy
Możesz myśleć, jak chcesz
Nie udała się miłość, sam wiesz

Nie udała się miłość najwyraźniej
Tak zwyczajnie sobie poszła w jakiś dzień
Coraz dalsze wspomnienia
Czas okrywa jak szal
Nie udała się miłość, a żal

Obrazy: Jack Vettriano

Wycinanka ze snów


Sława Przybylska
Wycinanka ze snów


Emil Gaspar

Ze złotej bibułki mój świat
Codziennie jak dziecko wycinam
Obłoki rozwiane na wiatr
Dym z komina i płotek, i sad

Ten świat spod dziecinnych nożyczek
Owiany przez zapach i blask
Pełen róż, których już nie policzę
Szczęśliwy świat i czas

Co dzień, co noc
Gdy smutek oczy ćmi
Ze strzępków barwnych
Wycinam własne sny

Ze złotej bibułki mój świat
Nieważny, niezbędny jak kwiat
Świat bez trosk, dobry los, małe szczęście
Ta wycinanka snów

Co dzień, co noc
Gdy smutek oczy ćmi
Ze strzępków barwnych
Wycinam własne sny

Powiedziała mama

Sława Przybylska
Powiedziała mama

Ola Obarska


Brzegi dwa, rzeka ma i szumiący nurt
Czemu ty jesteś tam, a ja jestem tu

Powiedziała mama mi, że zbudują most
Zbudowali mosty trzy, lecz daleko stąd

Wiosną, gdy złoty sierp patrzy rzeki dno
Wtedy już z brzegiem brzeg połączone są

W lecie żar ziemie spiekł, rosę wypił strach
Ale wód rzeki mej nie osuszył skwar

Jesień już złoci sad, lecą liście z drzew
Może z mej dłoni kwiat dotrze na twój brzeg

W zimie był ostry mróz, znów łudziłam się
Że się mur zmieni w lód, lecz niestety nie

Piękne są moje sny w księżycową noc
W każdym śnie mi się śni wymarzony most

Idziesz do mnie, witasz mnie, serce moje drży
A o świcie kończą się niespełnione sny

Wiele już długich lat porwał życia prąd
Dzieci już tuzin mam, a gdzież jest ten mąż

Pocieszają wnuki mnie, że zbudują most
Może kiedyś, kto to wie, mnie już wsio rawno

Piosenki radzieckie - Wierzysz, nie wierzysz

Kławdija Szulżenko - Веришь не веришь
Sława Przybylska - Wierzysz, nie wierzysz


Ola Obarska

Dym za pociągiem się snuł
Po chwili rozwiał go wiatr
Iskry lecące do chmur
Gasły jak uśmiech twych warg

Kwiat akacjowy jak śnieg
Pod latarniami się kładł
Zostałam sama jak cień
Wokół pociemniał mój świat
Wierzysz, nie wierzysz
Wokół pociemniał mój świat

Półtora roku, czy rok
W tym samym miejscu co dnia
Byłeś bliziutko, o krok
Na wszystko mieliśmy czas

Nasza znajomość i flirt
Bawiły mnie tak jak żart
Lecz gdy pociągu brzmiał gwizd
Odczułam, ileś był wart
Wierzysz, nie wierzysz
Odczułam, ileś był wart

Dym za pociągiem się snuł…

Ciemno za oknem twym już
Daleko nieznany los
Lecz wiedz, że w domku wśród wzgórz
Za tobą tęskni tu ktoś
Wierzysz, nie wierzysz
Za tobą tęskni tu ktoś

Obrazy: Jeremy Lipking

To nieprawda - Helena Kołaczkowska


Sława Przybylska
To nieprawda


Helena Kołaczkowska

Mówili: on jest piękny
- to nieprawda!
Mówili: niebezpieczny
- to nieprawda!
Mówili: strzeż się bo niejedna już uległa.
Nieprawda,
nic w nim pięknego nie dostrzegłam.

Jeżeli on zadzwoni do mnie,
zapyta o mnie...
- nie przyjmę.
jeżeli on przed domem stanie,
by czekać na mnie
- nie wyjdę.
Jeżeli on mnie spotka w kinie,
lub w tłumie minie
- nie poznam.
I niech on wie, że mnie tak sobie
zawrócić w głowie,
- nie można.

Powiedział: pani oczy...
- to nieprawda!
Powiedział: pani urok...
- to nieprawda!
Powiedział: pani tylko jedna i jedyna
- nieprawda
on pewnie z każdą tak zaczyna.

Jeżeli on jest nawet zgrabny
jest nawet ładny
- jak rzadko,
to przecież wiem: bałamut z niego
i nic dobrego
- w dodatku.
Jeżeli on tak kłamać umie,
to kłamać umie
- wspaniale.
Lecz kiedy on tak w oczy patrzy
- to niechby patrzył
już stale!

Mówiłam: nie pokocham...
- to nieprawda!
Mówiłam: niepodobna...
- to nieprawda!
Nie przychodź jutro,
przecież byłeś tutaj wczoraj
- nieprawda, o nie!

Nie odchodź ode mnie - Andrzej Włast


Sława Przybylska
Nie odchodź ode mnie


Andrzej Włast

Mój kochanek to bandyta, pijak, gracz
A ni śmiech, ani płacz
Ani wdzięk moich lic
Nie obchodzi go nic

Lecz gdy całuje, piękny jest jak bóg
Pręży piersi jak łuk
Wiosną da bukiet róż
Latem rzuci mnie już

Ach, nie odchodź ode mnie
Nie daj tęsknić nadaremnie
Licząc w sercu tajemnie
Męki i rozłąki dni

Wrócisz znów ukochany
Zanim się zabliźnią rany
Jesteś na mnie skazany
Serce skradłam ci

Będziesz się głośno śmiał
Będziesz komedie grał
I będziesz tęsknił
Jak ja dobrze to znam

Więc nie odchodź ode mnie
Tak nieludzko i nikczemnie
Cóż uczynisz beze mnie
Biedny sam

Przegra w karty swą kochankę
Szuler, zbój, ukochany ten mój
Z sercem twardszym od skał
Czemu los mi go dał

Źle z nim, bez niego gorzej będzie, wiem
Przeznaczeniem jest mym
Jego kochać wśród łez
Przy nim skonać jak pies

Drzemka w kawiarni - Tytus Czyżewski

Tytus Czyżewski

Zbigniew Raj
Drzemka w kawiarni

Tytus Czyżewski

W ciepłej zasiadło kawiarni
Trzech durniów przy kawie czarnej
Pół drzemiąc świecą kinkiety
Trzech durniów czyta gazety
Brzęczą talerze bufetu
Szumi wodociąg klozetu
Smażone gdzieś czuć kotlety
Trzech durniów czyta gazety
W miło gnijącej ciszy
Od czasu do czasu się słyszy
W kącie czterech paskarzy
O cukru wagonie se gwarzy
Pod oknem gdzie jasne kinkiety
Trzech durniów czyta gazety
U stropu szumią wentyle
Trzej durnie zdrzemli się chwilę
Drzemią widelce i noże
Kawiarnia kelnerzy a może
Krakowa całe ulice
Drzemią i Sukiennice
Szewska Długa i Wolska
Zdrzemała się cała Polska...

Dezyderata - Desiderata

Dezyderata 
Piwnica Pod Baranami


Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne czy nie wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź uważny. Dąż do szczęścia.


Les Crane - Desiderata

Max Ehrmann

Go placidly amid the noise and haste,
and remember what peace there may be in silence.
As far as possible without surrender
be on good terms with all persons.
Speak your truth quietly and clearly;
and listen to others,
even the dull and the ignorant;
they too have their story.

Avoid loud and aggressive persons,
they are vexations to the spirit.
If you compare yourself with others,
you may become vain and bitter;
for always there will be greater and lesser persons than yourself.
Enjoy your achievements as well as your plans.

Keep interested in your own career, however humble;
it is a real possession in the changing fortunes of time.
Exercise caution in your business affairs;
for the world is full of trickery.
But let this not blind you to what virtue there is;
many persons strive for high ideals;
and everywhere life is full of heroism.

Be yourself.
Especially, do not feign affection.
Neither be cynical about love;
for in the face of all aridity and disenchantment
it is as perennial as the grass.

Take kindly the counsel of the years,
gracefully surrendering the things of youth.
Nurture strength of spirit to shield you in sudden misfortune.
But do not distress yourself with dark imaginings.
Many fears are born of fatigue and loneliness.
Beyond a wholesome discipline,
be gentle with yourself.

You are a child of the universe,
no less than the trees and the stars;
you have a right to be here.
And whether or not it is clear to you,
no doubt the universe is unfolding as it should.

Therefore be at peace with God,
whatever you conceive Him to be,
and whatever your labors and aspirations,
in the noisy confusion of life keep peace with your soul.

With all its sham, drudgery, and broken dreams,
it is still a beautiful world.
Be cheerful.
Strive to be happy.

Konwalie, bzy albo pet - Jan Nowicki


Konwalie, bzy albo pet
Piwnica Pod Baranami


Jan Nowicki


Daty, daty, kolejne daty, jakby nie można inaczej.

Czas w brzuchu martwego konia, puchnąc mruczy coś
Ziemia! Ziemia!!! - wrzeszczy pijany grabarz.
Ziemia! Ziemia!!!
I zasypuje nią gniazdo bocianie,
Z Tobą w środku.
Ziemia! Ziemia!!!
Ale głupcy mimo to czekają,
Na ten czerwiec i także następny.

Wpadnij Pan choć na pół papierosa.
Na uśmiech, słowo, brzęknięcie, szept.
My tu żyjemy proszę Pana
Jak te konwalie, jak bzy albo - pet.

Na Błoniach mlecze, raz żółte, raz białe
Taki majowy szmonces.

W Niebie bezzębne anioły - wiem -
Mielą żarnami dziąseł,
Przetrawioną wcześniej na Ziemi,
Rzadką papkę. Rzadką papkę - ludzkich miłości.

Wpadnij Pan nocą, wieczorem z rana,
Na najkrótszy z krótkich milczący szept.
Bo my umieramy trochę bez Pana.
Jak te konwalie, jak bzy, albo - pet.

Halo! Halo

Wpadnij Pan choć na pół papierosa.
Na uśmiech, słowo, brzęknięcie, szept.
My tu żyjemy proszę Pana
Jak te konwalie, jak bzy albo - pet.

Halo! Halo! Halo!

Wpadnij Pan choć na pół papierosa.
Na uśmiech, słowo, brzęknięcie, szept.
My tu żyjemy proszę Pana
Jak te konwalie, jak bzy albo - pet.