Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vettriano J.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vettriano J.. Pokaż wszystkie posty

Nocne martini - Krzysztof Logan


Lidia Stanisławska
Nocne martini

Krzysztof Logan Tomaszewski

Podarowałeś mi, mój panie, piękne sny
Chłodne Martini piłam z tobą całą noc
Zniknąłeś rankiem, na poduszce leżał list:
"Przepraszam cię - to nie to"

Za hotelowym oknem zgasł już neon LOVE
Wypiłam kawę, portierowi dałam klucz
Lecz prześladował mnie twój głos i twoja twarz
Choć paru mnie rzucało już

Nocne Martini, ktoś się pomylił
Ktoś znów zbudował zamek na szkle
Nocne Martini, skórka cytryny
Cierpka jak życie, z oliwką na dnie

Nie musisz kochać mnie, ja godność swoją mam
Moje Martini mogę przecież sama pić
Szkoda mi tylko tych przegranych wielu lat
I trochę też smutno mi

Miłość to ogień, on oszpeca często nas
Kochać czy odejść, dwa bez atu albo pas
Namiętność to przeważnie tylko chemia ciał
Motyli dwóch beztroska gra

Nocne Martini, ktoś się pomylił
Ktoś znów zbudował zamek na szkle
Nocne Martini, skórka cytryny
Cierpka jak życie, z oliwką na dnie

Wierna samotność to na życie dobry lek
Spękane serce leczy nim niejedna z nas
Prędzej czy później ktoś zostawi ciebie też
Poczujesz się tak jak ja

Przypomnisz sobie tamtą hotelową noc
Gdy łysy portier, zgięty wpół, wręczał nam klucz
Lekcję pokory bezlitośnie da ci los
Lecz wtedy mnie nie będzie już...

Nocne Martini, ktoś się pomylił
Ktoś znów zbudował zamek na szkle
Nocne Martini, skórka cytryny
Cierpka jak życie, z oliwką na dnie

Ktoś się pomylił
Ktoś znów zbudował zamek na szkle
Nocne Martini, skórka cytryny
Cierpka jak życie, z oliwką na dnie

Obrazy: Jack Vettriano

Tańcz ze mną - Andrzej Kuryło


Irena Jarocka - Tańcz ze mną

Andrzej Kuryło

Orkiestra już zagrała tusz
Na parkiecie brak miejsca dla nóg
Najmodniejsze lokale w sezonie stale
Oblężone są jak szwedzki stół

Wpadliśmy tu przypadkiem tak
Przyjaciele nas wzięli na szlak
Zaszemrała orkiestra na stopniach estrad
I do tańca świat objęcia wpadł

Tańcz ze mną tańcz przez całą noc
Płacz ze mną płacz radości łzą
Śmiej ze mną się do rana aż
Gdy dźwięczy śmiech przycicha żal

Niedługo już odlecę w dal
Znam godziny, terminy też znam
Kiedy się mój samolot zanurzy w obłok
Po policzkach w dół popłynie łza

Pożegnań czas to przyszły film
Teraz tylko ta chwilą chce żyć
Więc mnie w tańcu pocałuj i noc zaczaruj
Niech osłoni nas i zgasi świt...

Obraz: Jack Vettriano

Bal na dwoje serc


Jerzy Połomski
Bal na dwoje serc


Ryszard Czubaczyński

Poznałem ją w tej sali pełnej śpiewnych nut
Czułem jej dłoń, gdy w tańcu nas wodzirej wiódł
W nieznaną krainę płynąłem z nią walcem
I byłem tuż przy niej
Już odtąd na zawsze, bez słów

I to był właśnie taki bal
Na jedną parę, dwoje serc
Jeszcze mi trochę jakby żal
I chciałbym do tych wspomnień biec

Bo to był właśnie taki bal
Co jak alkohol upił mnie
Dziś go w pamięci jeszcze mam
Aż szkoda, że już coraz mniej

Widziałem ją w konfetti błyskach, w wirze par
I razem z nią chłonąłem tej przygody czar
Lecz skończył się taniec
I kiedy za chwilę sen chciałem odnaleźć
Już inny był przy niej, nie ja

I to był właśnie taki bal
Na jedną parę, dwoje serc
Jeszcze mi trochę jakby żal
I chciałbym do tych wspomnień biec

Bo to był właśnie taki bal
Co jak alkohol upił mnie
Dziś go w pamięci jeszcze mam
A może to był tylko sen...

Obrazy: Anatoly Metlan, Jack Vettriano

Niby miłość - Andrzej Bianusz


Sława Przybylska - Niby miłość

Andrzej Bianusz

Czy ja wiem, co to będzie
Czy ja wiem, co przydarzy się nam
Spotkamy się twarzą w twarz
Ty też taką walkę znasz
Ty też tę komedię znasz już

Niby miłość to jest tylko gra, a przecież
Niby miłość - tyle jej na świecie
Popatrz, jak to jest

Spotkamy się - ty i ja
To trwa, to bez przerwy trwa
I z tym bardzo dobrze nam, bo

Niby miłość to jest tylko gra, a jednak
W niby miłość można życie przegrać
Popatrz, jak to jest

Mniejsza z tym, co to warte
Mniejsza z tym, czym skończymy to znów
Znaczonych kart tyle masz
I wciąż mniej uczciwie grasz
Już grasz prawie tak jak ja gram

Niby miłość to jest tylko gra, a przecież
Niby miłość - tyle jej na świecie
Popatrz, jak to jest

Pocałuj mnie - to jest gra
To trwa, to bez przerwy trwa
I z tym bardzo dobrze nam, bo

Niby miłość to jest tylko gra, a jednak
W niby miłość można życie przegrać

Obrazy: Jack Vettriano

Przygoda bez miłości - Jerzy Miller

Wojciech Gąssowski, Test
Przygoda bez miłości


Jerzy Miller

Po co tak długo się starać
O to co można mieć zaraz
Wystarczy spytać, czy chcesz
Lecz to nie miłość jest

Po co te wszystkie czułości
Gdy można szybciej i prościej
Wystarczy jeden twój gest
Lecz to nie miłość jest

Przygoda bez miłości
Przygoda, która dziś
Rozpocznie się i skończy
Jak gdyby nigdy nic

Przygoda bez miłości
A może tak ma być
Bo o to właśnie chodzi
By już nie wierzyć w nic

Po co te czułe od serca
Już niepotrzebne zaklęcia
A jednak bez nich już wiesz
Jaka to miłość jest

Obraz: Jack Vettriano

Koleje losu - Józef Prutkowski

Danuta Rinn - Koleje losu

Józef Prutkowski

Koleje losu mają swój rozkład
Takie stacje minęłam -- wiem
I już nie zadrży z bólu mój głos
Tak jak dawniej -- ni nocą, ni dniem

Kilometr za kilometrem
Noc ciągle inna i dzień
Tylko powraca jak wieczny refren
Twój nierealny cień

Jak mogło to się stać, to co się stało
Przecież wszystkiego było tak mało
Tak mało słońca, kwiatów i cienia
Nie starczy nawet na wspomnienia

Jak mogło to się stać, to co się stało
Pyta z rozpaczą serce, mózg i ciało
To wczoraj zgasło, a jutra brak
Jak to się stać mogło, jak

Nie chcę uwierzyć
W sens gróźb i błagań
Który podróż zakończyć miał
I zamienił nasz ekspres w karawan
Szalonych nadziei i ciał

Sleepingi na klucz zamknięto
Stacje już obce, złe
Jakim zaklęciem czy piosenką
Można zatrzymać cię...

Obrazy: Jack Vettriano

Skradłaś serce me - Antoni Jaksztas


Tadeusz Miller
Skradłaś serce me

Antoni Jaksztas

Lecą liście z drzew
Jesienny wiew
Minęła wiosna miłości
Woń białych bzów
Szept czułych słów
Nie wrócą nigdy do mnie znów

Byłaś wszystkim mi
Piękno tych dni
Należy dziś do przeszłości
Wróć na chwilę
Po tym rzuć
Zostaną wspomnień sny
A w oczach łzy

Skradłaś serce me
Jak to się stało
Porzuciłaś je
Jak zwiędły kwiat

Próżno dzisiaj chcę
Tyś zapomniała
Zabrałaś serce
Z nim cały świat

Obraz: Jack Vettriano

Listopadowy motyl - Krzysztof Logan


Irena Santor, Marian Kociniak
Listopadowy motyl

Krzysztof Logan Tomaszewski

Ostre słońce Rimini
Tarasy hotelu Grand
Leżak, butelka Martini
I żal, że przegrał swój czas
Z nudów grywa w belotkę
Hawańskie cygara ćmi
A dzień mu mija na plotce
Kto jak, za ile i z kim

Patrzy na świat przez lornetkę
I nagle czuje znów lęk
Że życie przed nim ucieknie
Jak ta dziewczyna ze zdjęć
Szybko spuszcza żaluzje
Połyka proszki na sen
I naraz czuje, że wszystko
Straciło dla niego sens

Listopadowy motyl
Playboy o siwych skroniach
Co rano mała white coffee
Magazyn o barwnych stronach
Listopadowy motyl
Za kierownicą fiata
W kieszeni ma kilka złotych
I wizę do super świata


Gwarne sale kasyna
Parada przebrzmiałych gwiazd
dusza człowieka jest chciwa
Jak grać, to tylko va banque
Łysy krupier o świcie
Znów woła rien ne va plus
Miłość jest tańcem na linie
Jak wygram, to zacznę żyć

Staję koło ruletki
Fortunę zsyła mi los
Będę miał wszystkie modelki
Dzisiaj i jutro, za rok
Biegnę prędko do kasy
I nagle słyszę czyjś śmiech
"Która na ciebie poleci
Z kim ty się ścigać znów chcesz?"...

Obrazy: Jack Vettriano

Popatrz, kto to jest - Andrzej Bianusz


Halina Kunicka
Popatrz, kto to jest

Andrzej Bianusz

Popatrz, kto to jest
Ten tu, który stoi obok mnie
Popatrz, kto to jest
To ten, co tak wciąż przysięgał
Że jego na miłość nie weźmie żadna
Chociażby była nie wiem jak ładna
Że on nie z tych, co to dają złapać się
Co to z nimi zrobić można, co się chce

Popatrz, kto to jest
Ten tu, który stoi obok mnie
Popatrz, kto to jest
To ten, co był taki pewny

Noc zeszła nisko, szczęście niedaleko
W spojrzeniach dziewcząt fiołki i bzy
Ale to wszystko przecież nie dla niego
On się nie zakocha już, bo sam to mówił mi

Obraz: Jack Vettriano

Nie chodź tą ulicą - Tadeusz Śliwiak

Jack Vettriano

Joanna Rawik - Nie chodź tą ulicą

Tadeusz Śliwiak

Gdzie szkła podnoszą przy gwarnych stolikach
Gdzie dymem dławi się nocna muzyka
Gdzie piją zdrowie, bo chorzy na nicość
Tam nie chodź, nie chodź tą ulicą

Gdzie wszystko jedno, kto dzisiaj postawi
Gdy jest ów ogień, co wnętrza im trawi
Bo tu przychodzą i głody swe sycą
Tam nie chodź, nie chodź tą ulicą

Jeszcze bawi cię świat
Jaki jest, pełen świeżej zieleni
Jeszcze nie liczysz strat
Jeszcze łez nie potrafisz docenić
Jeszcze wszystko dla ciebie
Takie proste, jak miłość
Która jeszcze nie przyszła
Której jeszcze nie było
Jeszcze wszystko przed tobą
Wielkie szczęście i ból
Musisz przyjąć na siebie każdą z tych ról

Jeszcze bawi cię świat
Ciepły wiatr, co gałęzie ugina
Jeszcze w dłoń chwytasz kwiat
Biały kwiat i we włosy go wpinasz
Jeszcze bawi cię świat, jaki jest

W szkle miast odbija się twoja uroda
Co czas jej ujmie, to miasto jej doda
Tu targ na wszystko, co ręce uchwycą
Tam nie chodź, nie chodź tą ulicą

Gdzie myśl ze słowem nie chodzi bliźniaczo
Gdzie śmiech nie cieszy, lecz zmusza do płaczu
Czyś wart coś dla nich, wnet w złoto przeliczą
Tam nie chodź, nie chodź, nie chodź tą ulicą

Tango z tamtych dni - Tadeusz Kubiak


Barbara Książkiewicz
Tango z tamtych dni


Tadeusz Kubiak

To tango naszych wspomnień
Tango z tamtych dni
Niech dzisiaj nam przypomni
Byłeś tylko ty

Choć nie należysz do mnie
Nie usłyszysz w nim
W tym tangu naszych wspomnień
Najmniejszej łzy

Przyniesiesz kwiat
Taki sam jak kiedyś
Przyniesiesz kwiat
Wypięknieje świat

I choć to tango wspomnień
Wiem, ty powrócisz do mnie
Zapukasz do mych drzwi
I znów będziesz ty

I choć to tango wspomnień
Ty nie zapomnisz o mnie
Najmilszy o tym wiedz
Nic nie poskromi serc

To tango naszych wspomnień
Rozpalonych ust
Pisałeś listy do mnie
Na listeczkach brzóz

Wróżyłeś mi z akacji
Rozsypując liść
Akacje miały rację
Ty musisz przyjść

Wspominam świat
Taki piękny wtedy
Przyniosłeś kwiat
Mam ten kwiat sprzed lat

I choć to tango wspomnień
Wiem, że powrócisz do mnie
Znów wypięknieje świat
Znów mi przyniesiesz kwiat

Obrazy: Jack Vettriano

Oj rzucić to wszystko - Wojciech Młynarski


Halina Kunicka
Oj rzucić to wszystko!


Wojciech Młynarski

Oj rzucić, oj rzucić to wszystko
i z jedną, jedyną walizką -
Nieważne, daleko czy blisko - zwiać.
Zwiać od tego prania, prasowania, gotowania.
Opinia publiczna niech zblednie,
Mam w nosie uczone jej brednie,
Chcę tańczyć po nocach, a we dnie spać.
A ty cierp, a ty cierp, smutny safanduło!

Niejeden pan znajdzie się przecie -
Nieważne w stolicy, w powiecie -
Co umie oprawę kobiecie dać!
Taki Wielki Gatsby, co przysyła białe róże,
Co swego uczucia nie tłumi,
Co szepcze: "Ty moja Masumi",
O każdą zachciankę twą umie dbać!

Taka chęć, taka chęć mnie nachodzi czasem...
By rzucić, by rzucić to wszystko -
Nieważne, daleko czy blisko -
Od tych mebli w jasny orzech,
Niedziel przy telewizorze
Po prostu zwiać!

Lecz gdy trwałby wielki boom,
Donżuanów tłum
Do mych stóp się czołgał dziś,
Właśnie wtedy w główce mej,
Właśnie wtedy w niej
Narodziłaby się myśl...

Oj rzucić, oj rzucić to wszystko
I z jedną, jedyną walizką -
Nieważne, daleko czy blisko - zwiać.
Zwiać od plotkowania, flirtowania, balowania.
Opinia publiczna niech zblednie,
Chcę poznać radości poprzednie,
Cerować po nocach, a we dnie prać.
Kogoś mieć, kogoś, kto przypomina ciebie!

Niejeden pan znajdzie się przecie -
Nieważne, w stolicy, w powiecie -
Co zechce dłoń swoją kobiecie dać!
I choć tak na oko do Redforda mu daleko,
Ktoś taki kobietę zrozumie,
Ramieniem otoczy ją w tłumie,
O kogoś takiego się umie dbać!

Dlatego przy tobie zostanę,
Wyśniony, jedyny, kochany,
Co nie znaczy, że mnie czasem
Chęć nie najdzie, by ciupasem
Od ciebie zwiać!

Obrazy: Jack Vettriano

Kłamiesz - Zbigniew Stawecki

Irena Santor
Kłamiesz


Zbigniew Stawecki

Kłamiesz
Każde słowo twoje znam
Kłamiesz
Wiesz najlepiej o tym sam
Kłamiesz

Nawet oczy, nawet myśli, nawet ręce
Twoje ręce, z których nocą czerpię sen
Każda nutka jest kłamliwa w twej piosence
No więc jakże mam ci wierzyć, kiedy wiem
Że ty mi

Kłamiesz
Kiedy rękę dłonią muskasz
Kłamiesz
Kiedy kocham masz na ustach
Kłamiesz

Nawet wtedy, kiedy milczysz
Gdy się słowo już nie liczy
Kiedy ściany się kołyszą
Gdy oddycham twoją ciszą
Którą nagle ramionami łamiesz
To kłamiesz, wciąż kłamiesz

Może nie znasz innych znaczeń
Nie potrafisz już inaczej
A że jesteś teraz ze mną
Jack Vettriano
To na pewno, wiem na pewno
Też kłamiesz

Boję się słów,
Mogą znaczyć bardzo wiele, albo nic
Mogą zgasnąć, gdy do okien stuka świt
Mogą zginąć, powiedziane nazbyt wcześnie
Mogą stać się zbyt banalne albo śmieszne

Więc dlatego, że się boję
By nie zgubić ramion twoich
By nie błądzić pustą drogą
Nie chcę wierzyć twoim słowom
Choć powtarzasz je każdego dnia

Kłamiesz
Miałbyś wtedy inny głos
Kłamiesz
Przeczy temu dzień i noc
Kłamiesz

Przeczą oczy, przeczą usta, przeczą ręce
Twoje ręce, z których nocą czerpię sen
Każda nutka jest prawdziwa w twej piosence
Ty byś kłamać nie potrafił, dobrze wiem
Że ty nie

Kłamiesz
Kiedy rękę dłonią muskasz
Wierzę
Kiedy kocham masz na ustach
Wierzę

A najbardziej, kiedy milczysz
Gdy się słowo już nie liczy
Kiedy ściany się kołyszą
Gdy oddycham twoją ciszą
Którą nagle ramionami łamiesz
Nie kłamiesz, nie kłamiesz

Znikły cienie w mej uliczce
Dzień przeciera szyby świtem
A że jesteś teraz ze mną
To na pewno, wiem na pewno
Że nie kłamiesz, nie kłamiesz

Nie udała się miłość - Zbigniew Stawecki


Sława Przybylska
Nie udała się miłość

Zbigniew Stawecki

Nie ma sensu długo myśleć po nocy
Zaoszczędźmy sobie żalów i wyznań
Nie pisz listów, bo o czym
Lepiej prawdzie spójrz w oczy i przyznaj

Nie udała się miłość, też tak bywa
Nie dlatego, że była nieprawdziwa
Ale coś nie tak było
Coś się nagle zmieniło
I nieważne, kto zawinił, ty czy ja

Nie udała się miłość, najwyraźniej
Tak zwyczajnie sobie poszła w jakiś dzień
Szukać przyczyn nie warto
Nie poradzisz, no cóż
Nie udała się miłość i już

Wstyd niewielki, bo nie tylko my jedni
Naszą kartę los pokreślił jak brulion
Tutaj przeszłość, tam przyszłość
Że po prostu nie wyszło, to trudno

Nie udała się miłość, dobrze wiemy
Czy będziemy rozpaczać, nie będziemy
Nie dziwimy się światu
Nie lubimy dramatów
Ostatecznie co się stało, tylko to

Nie udała się miłość, jedna więcej
No i powiedz, kto by myślał, właśnie nam
Gdzie przyczyna, nie wiemy
Możesz myśleć, jak chcesz
Nie udała się miłość, sam wiesz

Nie udała się miłość najwyraźniej
Tak zwyczajnie sobie poszła w jakiś dzień
Coraz dalsze wspomnienia
Czas okrywa jak szal
Nie udała się miłość, a żal

Obrazy: Jack Vettriano

Jak kochać to kochać - Wojciech Młynarski

Halina Kunicka - Jak kochać to kochać
J. Ivanovici - Waves of the Danube

Jack Vettriano

Wojciech Młynarski

Na ścieżkach tych ktoś już był
Błądził tu, w szczęściu żył
W śpiewie żył, ile sił, ile tchu
A czasem ktoś z nieba na ziemię spadł
Zamknął ktoś gorycz swą
W setki rad mądrych rad

Oszczędźcie mi ludzie przestróg, bo ja
Rad mądrych nie słucham w kochania czas
Jak kocham to kocham, kocham do cna
Tak mocno jak pierwszy raz

Wiem, że nie raz
Mówił ktoś słowa te
Dobrze wiem, że nie raz
Po mnie ktoś powie je
Lecz póki dziś jeszcze trwa to, co trwa
Prawo mam do tych słów
Tylko ja, tylko ja

Czy iść mi stąd przyjdzie
Czy zostać tu
Pragnę żyć chwilą tą
Ile sił ile tchu

Blask szczęścia znać pragnę
Nim umknie w dal
Choćby to miało trwać
Nawet i krócej niż ten walc

Rumba Negro - Rumba Tambah

Rumba Negro - Marta Mirska
Jack Vettriano

Ma rumba dziwny rytm
I egzotyczny czar
W niej kwitną palmy i słońce gorące
Rozpala nam w żyłach krew

Przynosi dżungli gwar
Hawajskich wiosek czar
Już wiem, że świat piękny jest
Gdy jazz nam rumbę gra

I bardzo żal
Że jestem tu
Nie widzę palm
Nie widzę gór

To bardzo źle
To bardzo źle
Bo we mnie pali się
I dręczy mnie melodia tych stron
Wśród kokosowych drzew
Jakby wspomnienia mych snów
Tam tanem wzywa mnie
O wioskach młodziutki ten śpiew

O, Rumba Negro
Rumba Negro
Jedyny taniec mój
O, Rumba Negro
Gwiazdy zbledną na niebie
Bez rumby, bez ciebie
W tę noc

Ach, znów Fernando - Kazimierz Szemioth


Natasza Zylska
Ach, znów Fernando


Kazimierz Szemioth

Który z was zatańczy dzisiaj ze mną
Właśnie ze mną mambo
(Ach, znowu mambo)
Tylu was, że wybrać szybko
Będzie bardzo trudno mi
(Wybierz mnie)

Nie, niech ten raz zatańczy ze mną
No powiedzmy, Don Fernando
(Ach, znów Fernando)
Tylko raz, by żaden z was
Zbyt długo nie był na mnie zły

Taka noc wystarczy, by zatańczył
Mambo to, każdy z was, chociaż raz
W taką noc zabawę mam
Bo zwodzę was

Dlaczego patrzy tak
Na Don Fernanda srogo
Prosto w twarz, każdy z was, cały czas
Czy to znak
Że chcecie już rozdzielić nas

Dlaczego my tu stoimy
Czyż nie ma innej dziewczyny
Urządza sobie z nas kpiny
I jeszcze zaśmiewa się

Dlaczego ty jesteś taka
Dlaczego męczysz chłopaka
Fernando nie jest pokraka
To może skończyć się źle

Okiem złym spogląda wkoło teraz
Każdy z was, cały czas, widząc nas
Mniejsza z tym
Zabawę mam, bo zwodzę was

Za chwilę błyśnie dzień
Już niebo się przeciera
Księżyc znikł, blisko świt, nie ma gwiazd
Wiem już kto dziś odprowadzi mnie przez las
A wy nie

Obrazy: Allen Bentley

Serca na rowerach - Ewa Lipska


Anna Szałapak
Serca na rowerach

Ewa Lipska

Żyję od. Żyję do.
Bywam anty. Bywam pro.
Fruwam ponad. Ponad to.
Ale nade wszystko
kocham.

Żyję czasem. Czasem nie.
Żyję nocą. Żyję dniem.
Los wybiera nas na głos.
O miłości śpiewa ktoś,

Może to taka jest maniera,
że nagle niebo się otwiera.
Że nagle on. Że nagle ja
i wszystko wokół razy dwa.

Może to taka jest maniera,
że kocham ciebie, et cetera.
Że nagle ja, że nagle ty,
a dookoła obłok mgły.

Może to taka jest maniera,
że nasze serca na rowerach,
że nagle on, że nagle ja
i wszystko wokół razy dwa.

Pytasz mnie, czy ja śnię
i kto o tym jeszcze wie.
Drogi się spotkały dwie
i magiczny wokół
wieje szept.

Żyję czasem. Czasem nie.
Żyję nocą. Żyję dniem.
Drogi się spotkały dwie.
Chcę powiedzieć tobie, że...

Obraz: Jack Vettriano

Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia - Wojciech Młynarski

Jack Vettriano
Hanna Banaszak 
Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia

Jestem kobietką, co niezłomne ma zasady:
mój mąż, mój dom - to tylko w życiu liczy się,
Ale czasami z domu gna mnie - nie ma rady -
upojna siła, i nie będę kryła, że:

Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia,
na miłosny, czarujący Zwischenruf,
który niczego nie narusza i nie zmienia
bez zobowiązań, zaklęć, przysiąg,
wielkich słów.

Kotku mój, i tobie także o to chodzi,
to widać w jednej chwili, więc
przeżyj ze mną czarujący epizodzik,
co świtem znika i nie rani serc.

I ty zapewne też niezłomne masz zasady:
twa żona, dom - to tylko liczy się,
Ale i ciebie pcha, kochasiu - nie ma rady -
ta sama siła, a więc proszę nie kryj, że

Kotku mój, mnie też dokładnie o to chodzi,
to widać w jednej chwili, więc
przeżyj ze mną czarujący epizodzik,
co świtem znika i nie rani serc...

To było tak - Jeremi Przybora


Bohdan Łazuka, Andrzej Bogucki - To było tak

Jeremi Przybora


To było tak, to było tak:
Przyjęcie nudne się kończyło,
gdy nagle ukazała się we drzwiach...
To było tak, to było tak:
Na alarm serce mi zabiło,
ktoś na jej widok szepnął „Ach”,
a we mnie coś szepnęło tak:

Cały długi dzień marzyć, czekać, śnić,
by na krótką noc z tobą jedną być,
gdy za oknem słota.
Tonąć dwojgiem ciał w jednym wspólnym śnie,
gdy za oknem wiatr cicho szepcze, że
listopad...
Nie potrzeba słów, słowa śpiewa wiatr.
Zegar żegna gdzieś odchodzącą w świat
godzinę.
Caluteńką noc z tobą jedną być,
żeby potem móc tym wspomnieniem żyć...

To było tak, to było tak:
Jej mężem został pan z wąsikiem,
co miał hurtowy handel rur i blach.
To było tak, to było tak:
Na jawie szanse miałem nikłe -
dlatego też po kilku dniach
zacząłem ją nawiedzać w snach.

Cały długi dzień śniłem o tym, by
przez króciutką noc dzielić z nią te sny,
nim je spłoszą zorze.
I prowadził mnie uskrzydlony bóg
na mych marzeń i jej mieszkania próg
na Hożej.
Umówiony stuk do wiadomych drzwi,
szelest bosych stóp, szum wezbranej krwi...
Mój Boże!
Za oknami biel księżycowej mgły,
świerszcza cichy trel, trzepotanie ćmy...

To było tak, to było tak:
mąż wcześniej wrócił z Sochaczewa,
i z bronią w dłoni nagle wpadł i… zbladł!
To było tak, to było tak:
W zaświatach teraz się podziewam,
lecz zacnych diabłów znana moc
pozwala wracać mi co noc…

Cały długi dzień męczę się za dwóch,
bym na krótką noc, zakochany duch,
znów powracał oto.
Umówiony stuk do wiadomych drzwi,
szelest bosych stóp - już otwierasz i...
nikogo!
Tylko świerszcza trel, trzepotanie ćmy.
Pytasz: - "Czy to ty?". Tak, najmilsza,ja
tu jestem.
Lecz choć tak bym chciał, nie dorówna już
obcowaniu ciał - obcowanie dusz!
Nie dorówna już - obcowanie dusz!

Obrazy: Jack Vettriano