Alkohol i miłość - Henryk Zbierzchowski


Tadeusz Faliszewski, Chór Juranda
Alkohol i miłość

Henryk Zbierzchowski

Ktoś tam dowodzi, że wódka szkodzi
Gdyż w żyły wchodzi co dzień
Lecz kto na piciu stracił zęby w życiu
Z trunków użycia takie zadnie ma

Dobrze jest pić wieczorem
Gdy cała jest noc otworem
Lepiej jeszcze gdy smęt przed deszczem
Ciebie w kleszcze wziął, jak ten wąż

Dobrze jest pić w niedzielę
Bo mamy ich tak niewiele
Lecz kto ma nerwy ten bez rezerwy
Bez przerwy pije wciąż

Ktoś tam dowodzi, że miłość szkodzi
Gdy nas uwodzi co dzień
Lecz kto w miłości dotrwał do starości
Ten ci najprościej taką radę da

Dobrze kochać wieczorem
Gdy cała jest noc otworem
Lepiej jeszcze gdy smęt przed deszczem
Ciebie w kleszcze wziął tak jak wąż

Dobrze kochać w niedzielę
Bo mamy ich tak niewiele
Lecz kto ma nerwy ten bez rezerwy
Bez przerwy kocha wciąż....

Wiśnie - Tadeusz Wołowski


Tadeusz Faliszewski - Wiśnie

Tadeusz Wołowski

Cichy park o nowej marzy wiośnie
W biały kwiat przystraja się radośnie
Czarów świat w promieniach słońca błyśnie
Wiśnie kwitną, wiśnie

Miłość w słońcu lśni
I słońcem płonie
Czujesz ją we krwi
I w drzew koronie

Cichy park o nowej marzy wiośnie
Z brzaskiem dnia
Natura tą radością drga

Miłość w słońcu lśni...

Wiedeń miasto miłości


Das muss ein Stück vom Himmel sein
Tadeusz Faliszewski - Wiedeń - miasto miłości

Henryk Liński


Gdy pragniesz się kochać
Lecz nie wiesz, gdzie
Tylko do Wiednia śpiesz
Tam przecież dobrze wiesz
Czarem miłości ten gród cały tchnie
Kto tam zawita raz, ten śpiewa wraz

Och, złoty śnie, ty Wiedniu mój
Z lubą tu być
Marzyć i śnić
Upaja mnie ten urok twój
Słodko tu żyć
Kochać i śnić



U modrych twych Dunaju wód
Błyszczy ten cud
Kwitnie ten gród
Raju na ziemi, Wiedniu mój
Kocham twój czar
Ten urok twój...

Der Kongreß tanzt - Kongres tańczy - 1931

Słomiany wdowiec - Wacław Stępień


Tadeusz Faliszewski
Słomiany wdowiec

Wacław Stępień

Tyle z żoną miałem kramu
Bilet kup i przedział zamów
Potem pomóż mi się zapakować
Już obłędu byłem bliski
Sześć pakunków, trzy walizki
Wreszcie ekspedycja już gotowa

I potem dworzec, ludzie, bilet, wagon - gdzież jest tragarz
A ty tu stoisz, patrzysz, nic żoneczce nie pomagasz
Więc pomagam w krwawym znoju
Dla świętego, dla spokoju
Bo już słyszę sercem słodki śpiew

Słomiany wdowiec, słomiany wdowiec
Z promieniem słońca chodzi w butonierce
Słomiany wdowiec, słomiany wdowiec
Na oścież ma otwarte swoje serce

Bo wszystkie troski i zmartwienia poszły sobie precz
On wesół jest i to jest właśnie najważniejsza rzecz
Słomiany wdowiec, słomiany wdowiec
Ze wszystkich ludzi najszczęśliwszy człek

Obrazy: J.C. Leyendecke
r

Dzidzi - Mira Wereszczyńska


Larry Brennan - The Old Spinning Wheel
Tadeusz Faliszewski i Maryla Karwowska - Dzidzi

Mira Wereszczyńska

Kobieta walczy pieszczotą
Od najmłodszych swoich lat
Niewinną igraszką i psotą swą
Chce zawojować świat
Maleństwo, zaledwie trzy latka
Już wie, jak zbujać ma tatka

Dzidzi nie će iść spać, ty paśkudny
Dzidzi na lączki chce, zieby blać
Buzi daj, wytrzyj nosek, bo bludny
Dzidzi cacy, a ty jesteś be

Ja będę myszka, kuku, a ty będziesz kotka
Dzidzi tofa mocno, idzie lulu, pa
Ach, kobietka to słodka istotka
Od dwóch lat, aż do stu, spryt swój ma

Już naście latek ma dzidzi
Dziś jest damą, co się zwie
Lecz pieszczot się dawnych nie wstydzi, nie
Gdy czegoś bardzo chce
Swą główkę dziecinnie przechyli
I godzinami tak kwili

Dzidzi nie će iść spać, ty paśkudny
Dzidzi na lączki chce, zieby blać
Buzi daj, mój jedyny, ty cudny
Dzidzi kocha, a ty jesteś be

Ja będę myszka, kuku, a ty będziesz kotka
Dzidzi kocha mocno, idzie lulu, pa
Ach, kobietka to słodka istotka
Od dwóch lat, aż do stu, spryt swój ma

Dzidzi nie će iść spać, ty paśkudny
Dzidzi na lączki chce, zieby blać
Buzi daj, wytrzyj nosek, bo bludny
Dzidzi cacy, a ty jesteś be
Ach, kobietka to słodka istotka
Od dwóch lat, aż do stu, spryt swój ma

Agnes - Jerzy Jurandot


Tadeusz Faliszewski - Agnes

Jerzy Jurandot

Upiły mnie, wzburzyły krew
Jak stare, mocne wino
Upalna noc i tęskny śpiew
I oczy twe, dziewczyno

I choć już ton ostatni piosnki
W dali się rozpłynął
W sercu mi
Echem dalej brzmi

Obraz: Henry Clive

Lolita - Stanisław Mar


Tadeusz Faliszewski - Lolita

Stanisław Mar

O dziewczę lube, twoich kras
Nie zgładzi w mej pamięci czas
Nigdy, ach, nie zapomnę ciebie
Cudownych owych dni w twych ramion niebie
Gdziem niebiańskie roił sny

Chociaż w szeroki pójdę świat
Choć minie wiele, wiele lat
Nigdy nie zwiędnie w sercu mojem
Zroszony szczęścia zdrojem
Miłości naszej kwiat

Spojrzenie ócz twych, Lolito
Ust twoich słodycz i czar
Wciąż będzie męką moją skrytą
Przecudna ma Lolito

Żaru twych pieszczot, Lolito
Uścisku, co łączył nas
I wszystkich cudnych twoich kras
Nie zatrze nigdy czas

Choć wiem, że nieraz serce me
Miłością inną jeszcze drgnie
Nigdy nie zdołam tak miłować
Tak pieścić i całować
Tak, jak kochałem cię

Spojrzenie ócz twych, Lolito
Ust twoich słodycz i czar
Wciąż będzie męką moją skrytą
Przecudna ma Lolito

Żaru twych pieszczot, Lolito
Uścisku, co łączył nas
I wszystkich cudnych twoich kras
Nie zatrze nigdy, nigdy czas

Światło świec - Jonasz Kofta


Andrzej Nardelli, Halina Kunicka - Światło świec

Jonasz Kofta


Osłonię dłonią
Światło świec
Tak dobre dla nas
Obojga jest
Jesteśmy dawni
Jesteśmy ładni
Przy migotliwym
Świetle świec

Tam się zamyka mrok
Nie sięga wzrok
W głęboką noc
A tu szalone ćmy
Woskowe łzy
I ty

Osłonię dłonią
Światło świec
Może je zgasić
Niewielka rzecz
Za głośne słowa
Trzeba od nowa
Zapalać światło
Naszych świec

Tam się zamyka mrok
Nieznany cień
Niepewny krok
A tu łagodny blask
Oświetla stół
I nas

Osłonię dłonią
Światło świec
Od złego wiatru
Trzeba je strzec
Żeby świeciło
Na naszą miłość
Osłonię dłonią
Światło świec

Szkarłatna wiosna - Walery Jastrzębiec


Tadeusz Faliszewski
Szkarłatna wiosna

Walery Jastrzębiec

W krąg kipi życie
Gdzieś w zawrotnym tempie mknie
Wciąż marzę skrycie
By ten wir gdzieś porwał mnie

Czy nie słyszycie
Jak trzepoce serce me
Tak bym chciała gdzieś uciec w daleki świat
Zerwać pręty życiowych krat

Tak mi źle
Tak gniotą domów mury
Nieba strop przytłacza mnie ponury
Tak mi ciężko żyć na świecie
Coś za gardło chwyta, gniecie

Tak mi źle
Tak gniotą domów mury
Słońca chcę, lub burzy i wichury
Niech zleżałe stare śmiecie
Nam zmyje, zmiecie ulewny deszcz

W krąg szara nuda
Pełza, czai się jak płaz
Gdzie miłość, złuda
Ludzkie serca są jak głaz

Czy mi się uda
Ich nie widzieć wreszcie raz
Pożądliwe spojrzenia i tępe łby
Śmiech zawrotny, nieszczere łzy

Tak mi źle
Tak gniotą domów mury
Nieba strop przytłacza mnie ponury
Tak mi ciężko żyć na świecie
Coś za gardło chwyta, gniecie

Tak mi źle
Tak gniotą domów mury
Słońca chcę, lub burzy i wichury
Przyjdzie w tańcu mknąc radosna
Szkarłatna wiosna obmyje świat

Obrazy: Elżbieta Brożek

Walc w płomieniach świec


Jolanta Kubicka
Walc w płomieniach świec

Jerzy Bekker, Andrzej Kudelski

Świecy dopala się płomień
Za oknem czai się świt
Chłodne mam usta i dłonie
Nawet nie wiem, czy ktoś tutaj był

Dwie puste szklanki na stole
I papierosów twych dym
Snuje się jeszcze dookoła
A ja nie wiem, czy to byłeś ty

I tylko stary walc, stary walc
W płomieniach świec
Spala się, gaśnie już
Walc naszych serc
Jak łza złocista przez płomień
Snuje się przy mnie, twój cień

I tylko stary walc, stary walc
W płomieniach świec
Stary walc, stary walc
Walc naszych serc
W płomieniach świec dopala się
Stary walc, stary walc dwóch serc

Zanim odejdziesz do wspomnień
Powiedz, czy byłeś, czy nie
Milczy i świeca, i płomień
I ta noc w filiżance na dnie

Co dziś się z nami zdarzyło
Gdzie byłam ja, byłeś ty
Bo jeśli nas tu nie było
To naprawdę, kto dzisiaj tu był...

Godzina przy świecach - Andrzej Kudelski


Jerzy Połomski
Godzina przy świecach

Andrzej Kudelski

Są jak małe, własne słońca
Ciepłe płomienie świec
Jakiś nieprawdziwy obraz
Oczu otwartych sen
Wiem, że ciebie tutaj nie ma
A jednak widzę cię
Usta twoje – blask płomienia
Oczy – płomienie świec

Godzina przy świecach
Tysiące ma twarzy
Dobre, wesołe, smutne, złe
Godzina przy świecach
Tak długo się marzy
Jak długo płomyk pali się

Godzina przy świecach
Widzimy inaczej
Wszystko jak w dobrym, ładnym śnie
Godzina przy świecach
Tak długo się marzy
Jak długo płomyk pali się

Urojone szczęście moje
Zaraz odejdzie w mrok
Nie zapyta, nie odpowie
Ani nie poda rąk
Coraz mniejsze świec płomienie
Ciemność otula nas
Wypaliło się marzenie
Wątły płomyczek zgasł...

Żyję ot, byle jak - Agnieszka Osiecka

Muslim Magomajew - Встреча - Spotkanie
Jerzy Połomski - Żyję ot, byle jak

Robert Rożdiestwienski - Agnieszka Osiecka


Ach to ty, znowu ty
Od lat znana mi
Od lat niezmieniona
Z tym kimś ładnie ci

Co mi tam, co mi tam
Że ty przyszłaś z nim
Ty z nim, a nie ze mną
A ja piję sam

Za rok, za dwa
Zbudzę się jak ze snu
Za rok, za dwa
Nie on, a ja przyjdę tu

Wejdziesz w mój pusty dom
W puste dni i pustą noc
Tylko ty uwierz w to
Uwierz tak, jak ja

Żyję ot, byle jak
Ten dzień, ważny dzień
Przez próg nie przechodzi
I snów dobrych brak

Co mi tam, co mi tam
Że ty przyszłaś z nim
A mnie nic do tego
I śmiać mi się chce...

TUTAJ z tekstem Barbary Rybałtowskiej

Muszla - Agnieszka Osiecka


Jerzy Połomski - Muszla

Agnieszka Osiecka

Ciebie jedną tylko mam
I tylko ciebie nie mam
Między nam siedem bram
I cała wielka Ziemia
Ciebie jedną tylko mam
I ciebie mi nie dali
W bujnym świecie jestem sam
I słońce oczy pali

Ciebie jedną tylko mam
I tylko ty nie moja
Chcesz – to serce moje złam
Zostanie jeszcze zbroja
Puste serce pójdzie w dal
Mieszkanie twoje dawne
W środku tylko cień i żal
Jak echo niepoprawne

Ciebie jedną tylko mam
I tylko ciebie nie mam
Między nam siedem bram
I cała wielka Ziemia.
W pustej muszli szumią morza
Które kiedyś były
W pustej piersi płonie pożar
Lasów, co się śniły

Obraz: Marta Orlowska