Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Markowski J.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Markowski J.. Pokaż wszystkie posty

Bajeczki śpią - Stefania Grodzieńska


Mieczysław Fogg, Tadeusz Miller - Bajeczki śpią

Stefania Grodzieńska

Syneczku mały
Już zasnął nawet twój pluszowy miś
A ty wieczór cały
Wciąż bajek słuchałbyś

Syneczku miły
Już trzeba bajkom spokój dać
Bajki się zmęczyły
Bajki poszły spać

W lesie ciemno już
Jaś z Małgosią śpią
I Kot w Butach zasnął tuż
Buty przedtem zdjął

Zasnął Głupi Jaś
Ze swym bratem złym
Śpią księżniczka i jej paź
W złotym zamku swym

Śpią już w lesie krasnoludki
Las uśpiony zmilkł
I Kapturek śpi malutki
Babcia śpi i wilk

Zbójców zmorzył sen
I królewna śpi
W szklanej grocie leży, hen
O łóżeczku śni

A jutro rano bajeczki
Ockną się ze swoich snów
I z radością wstaną
By dzieciom służyć znów

I przyjdą nieraz
Przyniosą nowych cudów moc
Ale już nie teraz
Bo już późna noc

Walc na niepogodę - Zdzisław Gozdawa

Andrzej Bogucki
Walc na niepogodę


Zdzisław Gozdawa

Jaka szkoda, niestety
Że pogoda, niestety
Jak to mówią, przepraszam
Pod psem
Pani w bramie, ja w bramie
Ramię w ramię, przy damie
Zawsze raźniej we dwoje, ja wiem

A na końcu chodnika
Uparty gość
Gra na skrzypcach walczyka
Jak na złość
Pani słucha, ja słucham
A noc ciemna i głucha
Ale w żyłach gorąca jest krew

W kroplach deszczu
Perliście układa się walc
Strąca liście z drzew walc
Zamaszyście rwie walc
Ulicami, przed siebie
Wzdłuż się toczy i wszerz
Jakby zalał się w pestkę, na deszcz

Wtedy w sercach, tajemnie
Tak przyjemnie, tak wiesz
Że jest późno, że ciemno
Że jest zimno i deszcz
I że walc nas zaprasza
Że się śmieje, jak widz
Że ktoś w bramie, przy damie - i nic

Proszę pani, w tym domu
Na pięterku, tym domu
Mam mieszkanko, od takie
W sam raz
Ja nie mówię w złym sensie
Pani z zimna się trzęsie
A tam u mnie jest światło i gaz

Zaraz zrobię herbatkę
Nakrycia dwa
Cóż w tym złego
Dlatego, że ty i ja
Śnić będziemy we dwoje
Moje serce i twoje
Gdy tymczasem za oknem, we mgle

W kroplach deszczu…

Wtedy w sercach, tajemnie
Tak przyjemnie, tak wiesz
Że tu dobrze, że ciepło
A tam zimno i deszcz
I że walc się zadziwił
Że aż taką miał moc
By dwa serca połączyć w tę noc

Obrazy: Loui Jover

Wszystkiego się mogłem po tobie spodziewać - Aleksander Antoniewicz


Mieczysław Fogg, Tadeusz Miller
Wszystkiego się mogłem po tobie spodziewać

Aleksander Antoniewicz

Ja mam własne swe zdanie
Ja się z ludźmi nie liczę
Ale wybacz kochanie
To przechodzi granice
To czasami mnie męczy
Czasem siły mi brak
Ty się przecież narażasz, no tak

Bo chociażby z tym brydżem
Jeszcze dreszcz mnie przenika
Mając gołe trzy asy
Licytujesz szlemika
A piosenki fałszujesz
Że czasem mi wstyd
Gdzie melodia, kochanie
Gdzie rytm

Wszystkiego się mogłem
Po tobie spodziewać
Że możesz się ze mną
Posprzeczać, pogniewać
Że mogą cię wzruszyć
Me prośby, me łzy
Że może gdzieś znajdę
Podobną, jak ty

Wszystkiego się mogłem
Spodziewać choć raz
Że w brydżu odróżnisz
Co kontra, co pas
Wszystkiego się mogłem
Jednego nie
Że pokochasz mnie

Inni mają pieniądze
Luksusowe mieszkania
A ja nie mam nic więcej
Prócz twojego kochania
A choć często się dziwię
Że mi zawsze coś brak
Bo ja jestem szczęśliwy i tak

Jeden lubi pić wódkę
Drugi nosić kalosze
Ja kaloszy nie lubię
No po prostu nie znoszę
Wódka, owszem, przyznaję
Może dużo dać też
Lecz co miłość nam daje, to wiesz...

Obrazy: Bernard Charoy

Zapomniana piosenka - Aleksander Antoniewicz


Mieczysław Fogg, Tadeusz Miller
Zapomniana piosenka

Aleksander Antoniewicz

Nie będę ciebie zmuszał
Jeżeli chcesz odchodzić
Nie będę ciebie trzymał
To musi być już tak
A jednak bardzo trudno
Z tym wszystkim się pogodzić
I myśleć o kimś innym
Gdy właśnie ciebie brak

I tak mi żal, ogromnie żal
Że dziwnie prędko
Minęła miłość nasza
I zostałem sam
Bo serce pali się
I żali się wciąż tą piosenką
Co kiedyś dawno
Tyle szczęścia dała nam

Zapomniana piosenka
Na dnie serca ukryta
Niepotrzebna nikomu
Zostawiona bez słów
Dziś pamięta ją tylko
Jakaś zdarta już płyta
Jakiś wieczór czerwcowy
Taki duszny od bzów

Jakaś miłość szalona
Jakiś kącik maleńki
Takie wszystko naiwne
I naiwnie dziś brzmi
Jednak szkoda naprawdę
Zapomnianej piosenki
Bezpowrotnie straconych
I minionych już dni

Niejedna będzie jesień
Niejedna będzie zima
Zakwitnie słońcem wiosna
A potem lato znów
I przyjdzie taka chwila
Że nic cię nie powstrzyma
I będziesz zawsze tęsknić
Do dawnych naszych snów

Za oknem śnieg zapada
Śnieg srebrzysto-biały
Sentymentalnych wspomnień
Przyjdzie wtedy moc
I będą kłębić się i gnębić cię
Przez wieczór cały
I będą śpiewać ci
Przez całą, długą noc

Zapomnianą piosenkę
Na dnie serca ukrytą
Niepotrzebną nikomu
Zostawioną bez słów
I zapłaczesz na pewno
Nad wytartą już płytą
Nad wieczorem czerwcowym
Takim dusznym od bzów

I ta miłość szalona
I ten kącik maleńki
Przyznasz sama na pewno
Że to pięknie dziś brzmi
Że tak szkoda naprawdę
Zapomnianej piosenki
Bezpowrotnie straconych
I minionych już dni

Obrazy: Anita Burnaz

Tulipany - Zdzisław Gozdawa

Mieczysław Fogg
Tulipany

Zdzisław Gozdawa

Kochał się w dziewczynie
Cały roczek zeszły, hola-li, hola-la
Próżno za nią chodził
Próżno darł podeszwy, hola-li, hola-la
Miał włosięta rude
Domek i ogródek, hola-li, hola-la
Inny miał grosiaki, wiatrak jaki taki
Mógł dziewczynie wszystko dać

A on tylko tuli, tuli, tuli tulipany miał
Razem z sercem tuli, tuli, tuli tulipany dał
Na znak że jest zakochany, dał czerwone tulipany
W końcu opadł tuli, tuli, tuli tulipanów kwiat
Przez te tuli, tuli, tuli tulipany wpadł
Bo dziewczyna całe dnie
Do innego tuli, tuli, tuli,tuli się

Miłość w sercu chował
Aż się zdenerwował, hola-li, hola-la
Że ktoś jest bogatszy
To na niego patrzysz, hola-li, hola-la
Łyknął litr siwuchy
Krzyknął dla otuchy: hola-li, hola-la
Włożył serdak w groszek, do dziewczyny poszedł
Z wdziękiem ukląkł u jej stóp

I już tylko tuli, tuli, tuli tulipany dał
Bo nic tylko tuli, tuli. tuli tulipany miał
Tulipany dał czerwone, a za tydzień miał już żonę

W końcu opadł tuli, tuli, tuli tulipanu kwiat
Przez te tuli, tuli, tuli tulipany wpadł
Bo dziś tak jak każdy mąż
Forsę buli, buli, buli, buli wciąż

Bluzeczka zamszowa - Krzysztof Lipczyński

Mieczysław Fogg, Tadeusz Miller
Bluzeczka zamszowa


Krzysztof Lipczyński

Świat wtedy był różowy
Świat miał 16 lat
Jak wino bił do głowy
I pachniał tak jak kwiat
Świat wtedy był szalony
I pędził tak wzdłuż szos
Jak ośmiocylindrowy twój wóz
A w nim mój los

Najmilsza jednak była bluzeczka zamszowa
Pachnąca mocno Soir de Paris
Rozwiane wiatrem w pędzie twoje złote włosy
I coraz szybsze tempo roztętnionej krwi

I słońce było w oczach, bo miłość była w nas
Pędziliśmy po szosach na gaz, na pełny gaz
I wszystko było dla nas jak bajka tęczowa
Utkana złotem i srebrem naszych dni

Świat teraz deszczem spłynął
Świat ma tysiące lat
Zwietrzało mocne wino
I zsechł się szczęścia kwiat
Już miłość się przeżyła
Wspomnieniem w sercach tkwi
Już bajka się skończyła
I tylko mi się śni

Najmilsza śliczna twoja bluzeczka zamszowa
Pachnąca mocno Soir de Paris
Tak szybko przeleciała przygoda majowa
I pogubiły w drodze srebrnozłote sny

Blask słońca w twoich włosach
Zdmuchnięty wiatrem zgasł
Nie pędzi już po szosach twój wóz na pełny gaz
A tylko pędem szumi skołatana głowa
I nocą pachnie ciągle Soir de Paris

Jak już popić


Mieczysław Fogg - Jak już popić

Aleksander Antoniewicz

To się zdarza, proszęż panów
Że się ktoś zaleje
Że mu wtedy tak wesoło
Świat się cały śmieje

Nic go, prawda, nie obchodzą
Długi i rodzina
Czy to wtorek, czy sobota
Która jest godzina

I choć mówią, po co pijesz
Tracisz wciąż pieniądze
Jednak wtedy wiesz, że żyjesz
Ja tak, prawda, sądzę

Jak już popić, to już popić
Raz zakąsić, raz zakropić
Koniak starką, starkę winem
Gin koniakiem i klin klinem

Każdy w życiu ma przygodę
Życie jest ciekawe
Jedni mówią, pijcie wodę
Inni znowu kawę

Ja żelazny mam organizm
Więc mi szkodzi woda
Bo, broń Boże, bym zardzewiał
Organizmu szkoda

A spirytus konserwuje
Po co więc się dziwić
By żelazo nie rdzewiało
Trzeba je oliwić

Jak już popić, to faktycznie
I morowo, egzotycznie
Wódzia grzeje, wódzia chłodzi
Wódzia nigdy nie zaszkodzi

Świat w ogóle źle rządzony
Świat już jest zepsuty
Jeden chodzi wciąż wstawiony
Inny znów jak struty

Żeby, prawda, w monopolu
Krówki sobie stały
Żeby, prawda, zamiast mleka
Wódzię nam dawały

Każda krówka dziesięć litrów
To dla krówki fraszka
Tu się doi, tu się leje
I już pełna flaszka

A ja nic

Mieczysław Fogg
A ja nic

Aleksander Antoniewicz

Byłem wczoraj na weselu
Siostrzenicy naszej praczki
Towarzystwo sympatyczne
I przyjęcie prima sort

Boczek z ćwikłą, szynka z chrzanem
I z jabłkami nawet kaczki
Autentyczna kawa z cukrem
I czekoladowy tort

Co się tyczy alkoholu
Przepisowo popijawa
Wódzia z miętą, piwo z fałszem
Lemoniada oraz kwas

Nie codziennie jest wesele
Jak zabawa, to zabawa
I w te wódkę i w te szynkę
No i jeszcze jeden raz

W pewnej chwili pierwszy drużba
Pannę młodą wziął za rękę
I podeszli razem do mnie
Lekko chwiejąc się co krok

Z przeproszeniem pana mistrza
Bardzo prosiem o piosenkę
Może "Setkę", może "Fredzia"
Mój kochany panie Fogg

A ja nic, tylko z cicha
Patrzę ciągle, gdzie jest zagrycha
A ja nic, tylko w gaz
Na śpiewanie będzie czas

Setka

Mieczysław Fogg - Setka

Aleksander Antoniewicz


Jestem trochę zalany
Więc wybaczcie panowie
A dlaczego się wlałem
Zaraz państwu opowiem
Żona dziś mnie prosiła
Co ja mam z tą niewiastą
Żebym poszedł jej zmienić
Gdzieś sto złotych na miasto

Droga żono, powiadam
To doprawdy okropne
Łatwiej teraz płeć zmienić
Niż sto złotych na drobne
Ona groźnie spojrzała
Więc wyszedłem potulny
Trzeba pecha, spotykam
Znajomego na Wspólnej

Serwus, stary, powiadam
Mam zmartwienie okropne
Czy przypadkiem nie możesz
Zmienić setki na drobne
On się zaśmiał nieszczerze
Wytłumaczył pokrótce
Że najlepiej jest zmienić
Setkę złotych przy wódce

Więc poszliśmy do baru
Oczywiście kanapki
Dwie z wermutem i zdrowie
Dziadka, wujka i babki
Panie ober, napełnić
Co pan stoi i duma
Siulim - chaim, w Centralę
Zdrowie kumy i kuma

Kieliszeczek ma nóżkę
No a po to jest nóżka
Żeby wziąwszy ją w rączkę
Wlewać wódzię do brzuszka
Potem znowu dwie głębsze
Panie ober raz szprotka
Kumpel mówi, że strasznie
Lubi śpiewać ,,wlazkotka"

Więc pod kotka, pod płotka
Pod ,,wlazkotka", serdelka
Pod Titinę, Rebekę
Pod kochaną wróbelka
A że zwrotek jest sporo
Więc pod każdą pić zwrotkę
Zanim kotek wlazł na płotek
To piliśmy pod kotkę

Świat się cały zakręcił
Świat się cały zweselił
Rachuneczek, plus minus
Pińcet złotych, jak strzelił
Co tu robić, doprawdy
A tam czeka żoneczka
Chyba pójdę znów popić
Panie ober, wódeczka